Odkopuję, ale myślę że w słusznym celu. Wczoraj naszła mnie nagła ochota na napisanie dwóch wierszy i oto one. Bez jakiegokolwiek składu i ładu, napisane duszy oczyma. Oglądać razem z tym filmikiem:
http://www.youtube.com/watch?v=SBwu83RR6ZU----------------------------------------------------------------
Seria Transylwański Głód
pisane 22 marca o godzinie 21:00 podczas śmierci serca autora.
*
Upadam
moje serce zatrzymało się w biegu
chciałbym teraz leżeć w Transylwańskim śniegu
przed moimi oślepionymi oczyma
widzę chwiejną posturę nocy
elektryczny rycerz słabnącej mocy
dąży niestrudzenie przed siebie
kiedy stary władca umiera
a biały całun się rozpościera
wstaję
moje serce rozpoczyna bieg
lecz nie patrzy się już w śnieg
przed moimi spaczonymi oczyma
widzę lekarstwo mojej trędowatej duszy
niknące gdzieś w nieprzeniknionej głuszy
świat
nie polerowana kula nocy
**
Gdy srebro powleka Ziemię
I hałas ciszy podnosi brzemię
mróz kąpie się w śniegu
drewniany tron pęka
memoriał odległych wydarzeń
krzesiwo mych marzeń
utracone na zawsze
w odwrotności zbawiciela
na północy gwałciciela