Tu po krótce będę wypisywał minusy, jakie znajdę podczas grania:
1. Przeglądałem sobie instrukcję do M&B: OiM i dopiero teraz zauważyłem, że nie ma w niej jakiejkolwiek wskazówki dotyczącej instalacji i odinstalowania gry. Nie żebym był jakimś melepetą - chodzi mi jedynie o to, że takowy dział poświęcony instalacji programu znajdował się we wszystkich instrukcjach, jakie do tej pory miałem w rękach. Czyżby kolejna wtopa wydawcy?
2. Kolejna rzecz, która mnie wkurza, to brak optymalizacji. Moim zdaniem lekkim przegięciem jest, by gra przy spoglądaniu na Kreml osiągała raptem 18 fps na konfiguracji: Intel Core2Duo E6600 2,4 GHz, 3 Gb RAM i Asus Geforce 7600 GS 512 Mb RAM Top Silent.
3. Kwestia morale oddziału - leży i kwiczy? Nie przejmuj się - autorzy gry dają Ci do ręki prosty sposób: wejdź do menu jakiejkolwiek wioski, wybierz opcję jej plądrowania.... a później zrezygnuj - morale wzrośnie na 100%.
4. Mega wkurwia*ące czarne pola ekwipunku... - ale o tym już była mowa tysiące razy.
5. Dublujące się postacie w karczmie - jakimś cudem przy odrobinie szczęścia możemy znaleźć chociażby w Warszawie sklonowanego Janusza Radziwiłła.
6. Postać Łachmyty, również w karczmie - po przyjęciu zlecenia oczyszczenia wioski z bandytów, chłop nadal stoi w karczmie i domaga się tego samego. Zlecenie można przyjąć ponownie, przy czym za Chiny się go nie wykona, bo... w wiosce nie ma już bandytów.
7. Dziwnym trafem na mapie świata funkcjonują oddziały... niemające żadnych żołnierzy, ale jeńców: np. 0+3. Wygląda na to, że biedni więźniowie są bardzo przywiązani do swych oprawców i podążają za ich duchami.
8. Brak sensownego powiązania fabuły ze stanem faktycznym w grze. Za przykład niech posłuży misja "Potop", jaką można wykonać grając po stronie Rzeczpospolitej - postać otrzymuje od Jana Kazimierza zadanie pojmania szwedzkiego żołnierza. Po jego wykonaniu ni z gruchy ni z pietruchy Szwedzi zajmują Warszawę i Kraków wraz z otaczającymi je osadami... mimo że Polska nie prowadzi z nimi wojny. Ba, do wybuchu wojny nie dochodzi nawet po zajęciu tych wspomnianych miast.
9. Zamieszanie z lennami. Po wykonaniu zadania dotyczącego zdobycia Warszawy, Jan Kazimierz czyni mnie wojewodą mazowieckim... po czym we władanie dostaję osadę Stryj. Mogłoby to ujść płazem, ale nie wiadomo, z jakich względów u licha zabrana mi zostaje osada, którą posiadałem wcześniej i którą to dopieszczałem. Frustrujące.
10. Ot i nowy bug. Znów ze zleceniem łachmyty - tym razem za zadanie mam oczyszczenie wioski, która... nosi nazwę taką samą jak imię i nazwisko mojej postaci. Efekt - na liście zadań nazwa wioski o danych mego bohatera jest podświetlona na niebiesko, a po jej kliknięciu przenosi na listę wszystkich lokacji, bo jak wiadomo takowej miejscowości nie ma (problem występuje nawet pomimo znalezienia domniemanej wspomnianej osady plądrowanej przez buntowników/łupieżców - najczęściej jest ona ulokowana w okolicach miasta, w którego to karczmie można znaleźć chłopa-zleceniodawcę). Tym samym zadanie cały czas figuruje jako niewykonane i irytuje poczciwego gracza.
11. Handlarz niewolników - a konkretnie ceny u tegoż. Podana cena wynosi 137? Nie ciesz się zbytnio graczu, autorzy zadbali o to, by handlarz nie zmonopolizował rynku i do kieszeni dostajesz kwoty takie same, jak ceny u zwykłego pośrednika.
12. Janusz Radziwiłł - po złożeniu mu przysięgi, przyjęciu do drużyny i zdobyciu miasta (chociażby Zamku w Madziole)... Janusz cały czas pyta nas o radę - uruchamia się okno dialogowe, które... po zakończeniu rozmowy nie chce się zamknąć, a rozmowa zaczyna się od nowa... i tak w nieskończoność. Problem występuje nawet wtedy, gdy po zdobyciu zamku wypowiemy Radziwiłłowi posłuszeństwo i usuniemy go z drużyny. Efekt - przymus usunięcia save'a, bo grać się za cholerę nie da! Krew mnie zalała!!!
13. Następny bug związany jest z pojedynkami na pięści z gościem w karczmie - jeśli odwiedzasz miasto ranny (powiedzmy ze stanem zdrowia 15%) po wygranych walkach cudownie ozdrowiejesz, a poziom życia będzie wynosił 100%.