To ja się pochwalę, choć nie ma czym ;p.
Dostałem koszulę, kalpetki, ciekolatki (4), batoniki (4), cukieraski (nie wiem ile, a już nie policzem, bo już nie ma ;)), 131,99 zł, si di ekszyn, mandalynki i inne rzeczy.
Ale najbardziej się cieszę, że mogę spędzić święta z rodziną ;P.
Edit: Aha zapomniałem napisać ;p. Ja nigdy nie czekam na prezenty, ogólnie, to nie ma co wybrzydzać, byle co dostanę, to się ucieszę. Jeśli nic nie dostanę, to nie będę się wkurzał, czy coś. Nie rozumiem niektórych, ktoś tam narzekał, że dostał pióro, czy budzik który gdzieś już widział, chyba to była największa jęczy buła w klanie, o ile się nie mylę ;p. Ludzie cieszcie się, że w ogóle coś dostaliście, jest wiele rodzin, których na głupie parę słodyczy nie stać.
@Down
kalpetki to w wersji "słitaśne" skarpetki :D