Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Requital: Zemsta Szarego Psa  (Przeczytany 4955 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Maly_007

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 480
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #15 dnia: Grudnia 09, 2009, 15:35:45 »
    Obejrzałem gameplay (najlepsze źródło o systemie walki, bo walka jest w każdej grze :P) i zraziłem się. Ten system walki jest taki jak w typowym MMO - trafienia, uniki, bloki - wszystko automatycznie, a wynik starcia zależy tylko od szczęścia i statów postaci, oraz ekwipunku. Ja podziękuję, bo takie coś to nawet w WoW'ie jest...

    Offline antykaczor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 305
    • Piwa: 0
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #16 dnia: Grudnia 09, 2009, 15:47:22 »
    Ostatnio byłem w Saturnie (taki duży sklep, dla nie doinformowanych), widziałem tą grę na półce z tanizną i szczerze mówiąc to z kolegą śmialiśmy się z nazwy tej gry i wyobrażaliśmy sobie o czym ona jest xD.
    Lecz po waszych ocenach będę chyba musiał przeprosić tą grę kupując ją ;)

    Offline Jeferiaz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 804
    • Piwa: 0
    • Komisarz ds. Propagandy, Zbrojnego Ramienia Ludu
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #17 dnia: Grudnia 09, 2009, 18:10:05 »
    Ja grę zakupiłem i jak na razie mam problemy z instalacją... Wkładam płytę do napędu, klikam "Instalacja" i... nic... płytka się kręci ale nic się nie dzieje.

    EDIT: Okazało się,że trzeba dłużej poczekać (o wiele dłużej)
    EDIT 2 : Wspaniale... bo ja jestem posiadaczem komputera od dwóch dni i nie potrafię odpalić programu/gry w inny sposób niż tylko włożenie jej do napędu...
    « Ostatnia zmiana: Grudnia 10, 2009, 15:31:35 wysłana przez Jeferiaz »


    Moje GG - 12485152 Jeśli znów mnie zbanują...

    Offline ShadowBlade

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 693
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • -
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #18 dnia: Grudnia 09, 2009, 20:50:04 »
    To wejdź w mój komputer i kliknij 2x na stacje dysków.

    Offline Katsura

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1311
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Peace sells, but who's buy it ?
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #19 dnia: Grudnia 20, 2009, 10:43:48 »
    Szkoda że nie mam w pobliżu takich sklepów jak Carefour itp itd, bo tam gdzie jadę gierki kupywac to Empik, a tam nie ma żadnej  tanizny tylko jedna dolna półka ;/
    Zabłysnąłeś inteligencją niczym gwiazda porno.

    Offline SirSalvadin

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 665
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Krzyżak, Zingal von Balk the Grey, Zakonnik
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #20 dnia: Grudnia 20, 2009, 11:10:00 »
    Zamierzałem kupić tą grę bo naprawdę na to zasługuję tylko że ja jestem starym wyjadaczem Sacred 1 i nie mam odwagi tego zmienić ;)

    Offline Katsura

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1311
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Peace sells, but who's buy it ?
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #21 dnia: Kwietnia 07, 2010, 14:25:12 »
    Dobre wiadomosci ,nie mogłem znaleźc nigidzie tej gry a teraz majają dac w CD-A :)
    Zabłysnąłeś inteligencją niczym gwiazda porno.

    Offline syo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 133
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #22 dnia: Kwietnia 10, 2010, 23:25:04 »
    Zemsta szarego psa... Bardziej mhrocznej nazwy nie znam.

    Co ten post wnosi do tematu? Na Twoim miejscu bym uważał, bo masz już dwa osty.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 10, 2010, 23:27:17 wysłana przez Alkhadias »
    Mądrym pomagać nie trzeba, głupim nie warto

    Nie uciekaj przed snajperem, umrzesz zmęczony ;p


    Offline Kąbiner

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 563
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #23 dnia: Kwietnia 11, 2010, 02:25:56 »
    W BGI nie było takich brzydkich twarzy a Imoen nie wyglądała jak największy pasztet świata.Z tego co widzę Proud to w przeciwieństwie do mnie nie pozwoliłeś motłochowi spalić Viconi... i ukradłeś buźkę Cerndowi xD Baldurs Gate I i II tak samo,  jak Icewind Dale I i II to idealne przyklady tego, że nie potrzeba dobrej grafiki i innych pierdół, by wciągnąć gracza do reszty w grę.A co się tyczy omawianego tutaj RPG to...Nie lubię gier w, które narzucają ci jakąś postać.Nie da się, wtedy wczuć w fabułę.


    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #24 dnia: Kwietnia 11, 2010, 11:58:47 »
    Cytuj
    Nie lubię gier w, które narzucają ci jakąś postać.Nie da się, wtedy wczuć w fabułę.

    Że co?! Nie da się wczuć?! Ha! Właśnie wtedy wczuwasz się najbardziej! Masz bowiem określoną postać, która ma swoją historię, swój charakter i wcielasz się w jej ciało, odgrywasz określoną rolę. Na tym polegają prawdziwe gry RPG. Wystarczy, że przytoczę tutaj dwie gry - Betrayal at Krondor i Planescape: Torment. W obydwu miałeś z góry narzuconą postać/postacie i obydwa te tytuły były jednymi z najlepszych gier RPG, jakie kiedykolwiek powstały. Betrayal at Krondor ponadto był grą dość liniową jeśli chodzi o fabułę i wyłączając podróże po świecie, to wszystko szło w niej jak po sznurku. Bardziej przypominała wirtualną książkę, niż RPG, jakie dziś znamy, jednak nadal była grą wciągającą do tego stopnia, że faktycznie przejmowałeś się losem bohaterów i dzieliłeś ich radości oraz smutki. Niewiele jest gier, w których z bohaterami zżyłem się równie mocno, co tam (dodałbym tu jeszcze może Fallouta i Baldursa).
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 11, 2010, 12:00:32 wysłana przez Daedalus »

    Offline Kąbiner

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 563
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #25 dnia: Kwietnia 11, 2010, 13:45:35 »
    Wiesz ,to czy wczujesz w stworzoną przez siebie postać zależy od tego jak bardzo natrudziłeś się przy jej tworzeniu.Jeśli potraktowałeś ten aspekt gry wybiórczo to tak samo minie ci cała gra.Można to porównać do takiej analogi: Przypuśćmy, że jesteś stolarzem i oglądasz przedstawienie w teatrze.Każdy z widzów ma takie samo krzesłoi nawet, jeśli jest to istny majstersztyk to itak będzie przeszkadzał tym, którzy mają np: żylaki,nadwagę,wrzody pod krzyżem  lub inną rzecz, do której potrzeba specjalnie skonstruowanego fotela.Taki człowiek siedząc na niewygodnym krześle nie może skupić się na sztuce i ostatecznie "poddaje się i wychodzi". Ale ciebie też zalewa krew, bo wiesz, że sam lepiej zorganizował byś sobie fotel przystosowując go do swoich wymiarów ,ale nie możesz i mniejsza o to, że z takim siedzeniem mógłbyś spokojnie delektować się przedstawieniem.Oczywiście nie każdy jest stolarzem, który może sobie skonstruować idealne dla siebie krzesełko ,ale można, by dać mu, chociaż możliwość wyboru któregoś ,z określonego repertuaru. Rozwiązanie takie było w Icewind Dale II, gdzie można było wybrać jedną z 6 grup najemników, którymi będziesz sterował  albo samemu wysilić się nad stworzeniem takiej.I to właśnie powinno być podstawą każdego RPG.To co mówiłeś, czyli wyśmienita fabuła i ciągła akcja sprawdza się tylko w FPS'ach, które mają prawo być liniowe i narzucać wszystko graczowi ,ale RPG to gry, w których trzeba używać wyobraźni.

    PS:W Falloucie można było połowicznie stworzyć postać(wybierając profity i specjalizacje) a Baldursie robiło się ją od zera.

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #26 dnia: Kwietnia 11, 2010, 18:56:26 »
    Cytuj
    Wiesz ,to czy wczujesz w stworzoną przez siebie postać zależy od tego jak bardzo natrudziłeś się przy jej tworzeniu.

    Bzdura. Możesz sobie godzinami siedzieć przy swojej postaci, wymyślać jej historię, osobowość, ale wszystko na nic, skoro później, w trakcie gry, nie będziesz mógł zachowywać się tak, jak owa postać powinna. Masz bardzo ograniczone pole działania oraz prowadzenie dialogów. Możesz robić i mówić tylko to, co przewidzieli twórcy gry. Do tej pory nie powstała ani jedna gra RPG, która pozwalałaby na chociażby swobodne wypowiadanie się - tak, jak stworzona postać powinna - nie mówiąc już o pełnej swobodzie działania.

    Przykład ze stolarzem bardzo nietrafiony. To są (powinny być) gry role-playing, czyli takie, w których odgrywa się określoną rolę, gdzie jest się aktorem, który musi zagrać określoną postać. W momencie, gdy każdy aktor będzie robił co będzie chciał, bo mu akurat jego rola nie pasuje i on chce zagrać własną, cała sztuka się rozpada. Owszem, sztuka może być też i improwizacją, ale coś takiego może zadziałać tylko na sesjach RPG, nie w grach komputerowych.

    Cytuj
    W Falloucie można było połowicznie stworzyć postać(wybierając profity i specjalizacje) a Baldursie robiło się ją od zera.

    A to coś nowego... Z tego co ja bowiem pamiętam, to w Baldursie gracz wcielał się w dziecię Bhaala, które miało swoją określoną przeszłość, przyszłość zresztą też. :) Wybór klasy postaci, czy charakteru, to były zmiany rzekłbym kosmetyczne. Miałyby one może znaczenie, gdyby gracz grał sam, a nie w drużynie, dzięki której wszystko się równoważyło.

    Cytuj
    Rozwiązanie takie było w Icewind Dale II, gdzie można było wybrać jedną z 6 grup najemników, którymi będziesz sterował  albo samemu wysilić się nad stworzeniem takiej.I to właśnie powinno być podstawą każdego RPG.

    Taaa, elementów RPG jest w tej grze tyle, że aż strach. To była zwykła sieczka + trochę fabuły + rozwój postaci. Grą role-playing raczej tego nazwać nie można. :)

    Cytuj
    To co mówiłeś, czyli wyśmienita fabuła i ciągła akcja sprawdza się tylko w FPS'ach

    LoL. Nie każ mi wymieniać tytułów, które właśnie przez fabułę i ograniczenie pola manewru graczowi na kartach historii zapisały się jako gry wybitne.


    Cytuj
    ale RPG to gry, w których trzeba używać wyobraźni.

    Na sesjach - owszem. W grach komputerowych - nie. Tutaj wyobraźnię zastępują ciągi zer i jedynek, które monitor wyświetla jako grafikę, karta dźwiękowa odtwarza jako dźwięk/muzykę, a procesor przekłada na zachowanie postaci niezależnych. Wyobraźnią można co najwyżej upiększyć sobie nieco ten obraz, stworzony przez PieCyka.

    Offline Kąbiner

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 563
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #27 dnia: Kwietnia 12, 2010, 17:00:49 »
    Cytuj
    Bzdura. Możesz sobie godzinami siedzieć przy swojej postaci, wymyślać jej historię, osobowość, ale wszystko na nic, skoro później, w trakcie gry, nie będziesz mógł zachowywać się tak, jak owa postać powinna. Masz bardzo ograniczone pole działania oraz prowadzenie dialogów. Możesz robić i mówić tylko to, co przewidzieli twórcy gry. Do tej pory nie powstała ani jedna gra RPG, która pozwalałaby na chociażby swobodne wypowiadanie się - tak, jak stworzona postać powinna - nie mówiąc już o pełnej swobodzie działania.

     Pff...tak właściwie to, po co w ogóle powstają cRPG, skoro nie ma pełnej swobody działania i dialogów jakie byśmy chcieli?Jakim cudem ludzie bawią się przy tym bez tak ważnych aspektów?Przecież nawet, jeśli nie wybrałem sobie postaci to chyba dalej mam prawo chcieć abym w RPG'u w, który aktualnie gram mógł podrapać się w tyłek albo powiedzieć NPC'owi dosadnie "Spie...!" zamiast "Nie dziękuje"?RPG powinno dawać jak największe możliwości graczowi tak by,  jak bodajże Proud kiedyś pisał "można było wybrać w barze czy wolimy drinka:sączyć,pić haustami czy przez słomkę czy co tam jeszcze chcemy" dlatego czemu odbierać mu nawet taką kosmetykę i półśrodek jakim jest możliwość stworzenia swojej postaci? 

    Cytuj
    A to coś nowego... Z tego co ja bowiem pamiętam, to w Baldursie gracz wcielał się w dziecię Bhaala, które miało swoją określoną przeszłość, przyszłość zresztą też. :) Wybór klasy postaci, czy charakteru, to były zmiany rzekłbym kosmetyczne. Miałyby one może znaczenie, gdyby gracz grał sam, a nie w drużynie, dzięki której wszystko się równoważyło.


    Kosmetyka, która wpływała na to jakich ludzi weźmiesz do drużyny,jak będziesz przechodził przez kolejne wątki jak w ogóle będziesz "grał" w tej całej jak to mówisz "sztuce".Mieliśmy określoną przeszłość i przyszłość ,ale tutaj chodzi o to jakie jest to dziecko, a nie czyje ;P Zresztą nie mów mi tutaj o równoważeniu się charakterów w drużynie, bo mogłeś mieć skrajnie dobrą,złą lub neutralną ekipę a wybór poszczególnych ludzi mógł być determinowany(w głowie gracza) przez charakter głównej postaci. 

    Cytuj
    Taaa, elementów RPG jest w tej grze tyle, że aż strach. To była zwykła sieczka + trochę fabuły + rozwój postaci. Grą role-playing raczej tego nazwać nie można.

     Nie podałem Icewind'a jako przykład dobrego cRPG a jako przykład dobrego rozwój postaci w tejże grze a jak wiadomo możliwość wybierania dróg rozwoju postaci jest jedną z "oficjalnych wizytówek" cRPG'ów w dzisiejszych czasach. 

    Cytuj
    LoL. Nie każ mi wymieniać tytułów, które właśnie przez fabułę i ograniczenie pola manewru graczowi na kartach historii zapisały się jako gry wybitne.

    LoL.Wymień(proszę).Tylko nie spoileruj, bo może dzięki temu w którąś z tych "wybitnych" "fabularnych przygodówek" (tak przygodówek, bo ograniczanie pola manewru odrazu eliminuje to jako dobre cRPG).

    Cytuj
    Na sesjach - owszem. W grach komputerowych - nie. Tutaj wyobraźnię zastępują ciągi zer i jedynek, które monitor wyświetla jako grafikę, karta dźwiękowa odtwarza jako dźwięk/muzykę, a procesor przekłada na zachowanie postaci niezależnych. Wyobraźnią można co najwyżej upiększyć sobie nieco ten obraz, stworzony przez PieCyka.

    To już zależy o jakiej grze mówimy.Jeśli chodzi ci o Obliviona i tym podobne to fakt ,ale, jeśli masz na myśli Baldursa, w którym można było bogatą wyobraźnią załatać wiele niedociągnięć(jak, chociażby twarze wieśniaków,ich głosy) to się mylisz.Zresztą wielu starych wyjadaczy RPG wścieka się, że w dzisiejszych RPG'ach nie trzeba używać wyobraźnie, więc gdzieś tam jednak trzeba było jej używać.

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Requital: Zemsta Szarego Psa
    « Odpowiedź #28 dnia: Kwietnia 12, 2010, 21:48:50 »
    Cytuj
    Pff...tak właściwie to, po co w ogóle powstają cRPG, skoro nie ma pełnej swobody działania i dialogów jakie byśmy chcieli?

    Bo jest na nie popyt. ;)

    Cytuj
    RPG powinno dawać jak największe możliwości graczowi tak by,  jak bodajże Proud kiedyś pisał "można było wybrać w barze czy wolimy drinka:sączyć,pić haustami czy przez słomkę czy co tam jeszcze chcemy" dlatego czemu odbierać mu nawet taką kosmetykę i półśrodek jakim jest możliwość stworzenia swojej postaci?

    Ja też jestem za tym, by gracz mógł odegrać taką postać, jaką będzie chciał. Jest tylko jeden problem - ograniczenia techniczne. Gdy pozwala się graczowi stworzyć dowolną postać, o dowolnym wyglądzie, charakterze, cechach, przeszłości etc. to wypadałoby również późniejszą rozgrywkę planować tak, aby faktycznie te wszystkie rzeczy były przez świat w grze "widziane". A to jest niewykonalne. Co z tego, że wybierzesz sobie gburowatego krasnoluda, skoro nie możesz się zachowywać jak gburowaty krasnolud i twoje kwestie dialogowe brzmią tak samo, jak gdybyś grał uroczym, charyzmatycznym elfem o melodyjnym głosie, czy ludzkim paladynem. Wówczas całe role-playing traci sens.

    Gdy gracz otrzymuje na starcie określoną postać do prowadzenia, wtedy twórcy gry mają jakąś szansę na to, by wszystko jakoś zebrać do kupy i nawet dać graczowi jakiś zakres wyborów, który jednak będzie pasował do postaci. Jest wtedy spora nadzieja na to, że to się uda i postać okaże się wiarygodna, kompletna. W przypadku, gdy gracz może stworzyć dowolną postać, takie coś jest niemożliwe. Klimat, wczucie w świat dostaje po tyłku właśnie dlatego, że później nasza postać jest traktowana "uniwersalnie". Weźmy na przykład Baldur's Gate 2. Można sobie było tutaj trochę zaszaleć przy tworzeniu postaci, wybrać jej płeć, rasę, charakter, profesję... fajnie. Szkoda tylko, że miało to marginalny wpływ na dalszą część odgrywania postaci. Niektóre dialogi lekko się różniły, czasem quest przebiegał inaczej, ale nie było takich sytuacji zbyt wiele. Nie było więc możliwe, by tak naprawdę poczuć graną przez siebie postać. Że co? Że grało się w Baldursa świetnie i że doskonale można się było wczuć w prowadzoną postać? Można i tak powiedzieć, ale tylko dlatego, że nie ma się porównania, jak wyglądałaby ta gra, gdyby postać była całkowicie z góry narzucona. Wierz mi, że gdyby goście z Black Isle uznali, że główny bohater ma być np. elfickim łowcą, to naprawdę tak byś się poczuł w trakcie dalszej gry i na każdym kroku wiedziałbyś, że właśnie elfickim łowcą jesteś, bo tak traktowałby Cię świat gry. Miałbyś kwestie dialogowe elfickiego łowcy, questy elfickiego łowcy etc... Nie miałbyś żadnych wątpliwości co do tego, jaką postać odgrywasz. Nie miałbyś też uczucia, że kwestie wypowiadane przez Twoją postać są mdłe i zbyt "uniwersalne", jak na jej klasę czy charakter. Im bardziej określona byłaby postać, tym wczucie w nią byłoby lepsze i tym bardziej zapadłaby Ci ona w pamięć.

    Do czego zmierzam? Do tego, że możliwe jest stworzenie wiarygodnej postaci (i świata, który wiarygodnie będzie na nią reagował), z którą gracz bardzo się zwiąże emocjonalnie, gdy ta postać jest z góry narzucona. W przypadku, gdy można sobie samemu wykreować dowolną postać, takie coś staje się technicznie niewykonalne.

    Spróbuj sobie wyobrazić jak wyglądałaby gra Wiedźmin, gdyby gracz mógł sobie stworzyć swego herosa od zera. Nawet gdyby chodziło tylko i wyłącznie o stworzenie własnego wiedźmina, a nie postaci innej rasy i klasy, to cały klimat, cała fabuła, wszystkie dialogi w dalszej części gry dostałyby po dupie, bo twórcy gry nie mogliby tego robić pod konkretną osobę. Jasne określenie głównego bohatera daje właśnie tą przewagę, że można wokół tej konkretnej osoby stworzyć świat bardzo wiarygodny, dzięki czemu gracz naprawdę poczuje odgrywaną przez siebie postać.

    Cytuj
    LoL.Wymień(proszę).

    Nie chce mi się teraz szukać, wymienię więc tylko cztery gry, które zarazem są pierwszymi, które przychodzą mi na myśl jako "najlepsze cRPG":
    - Betrayal at Krondor
    - Planescape: Torment
    - Deus Ex
    - Wiedźmin

    Cytuj
    Tylko nie spoileruj, bo może dzięki temu w którąś z tych "wybitnych" "fabularnych przygodówek" (tak przygodówek, bo ograniczanie pola manewru odrazu eliminuje to jako dobre cRPG).

    Ktoś tu nie rozumie sensu słów "odgrywanie roli" i raczej nie jestem to ja... :)

    Inna sprawa, że gry komputerowe automatycznie łączą się z ograniczaniem pola manewru, nie może być inaczej. Kwestią sporną jest tylko zakres i rodzaj ograniczeń. Można sobie myśleć, że im większa swoboda, tym dla gry lepiej. Ale to nieprawda. :)

    Cytuj
    Cytuj
    Na sesjach - owszem. W grach komputerowych - nie. Tutaj wyobraźnię zastępują ciągi zer i jedynek, które monitor wyświetla jako grafikę, karta dźwiękowa odtwarza jako dźwięk/muzykę, a procesor przekłada na zachowanie postaci niezależnych. Wyobraźnią można co najwyżej upiększyć sobie nieco ten obraz, stworzony przez PieCyka.

    To już zależy o jakiej grze mówimy.Jeśli chodzi ci o Obliviona i tym podobne to fakt ,ale, jeśli masz na myśli Baldursa, w którym można było bogatą wyobraźnią załatać wiele niedociągnięć(jak, chociażby twarze wieśniaków,ich głosy) to się mylisz.

    Jak to się mylę, skoro piszesz dokładnie o tym, o czym ja pisałem? :D Czytanie ze zrozumieniem się kłania. ;) Wyobraźnią można sobie wypełnić luki, niewiele ponadto. Ma ona znaczenie podczas sesji, miała w bardzo starych grach cRPG, gdzie świat był przedstawiony za pomocą opisów, a nie grafiki, do współczesnych gier jest już jednak niepotrzebna. Owszem, czasem przydaje się i może nieco upiększyć rozgrywkę, ale nie jest wymagana. Grając skupiasz się na tym co widzisz i słyszysz, odbierasz świat wirtualny tymi właśnie zmysłami, zamiast go sobie wyobrażać (na co zresztą nie ma czasu).



    Myślę, że czas kończyć offtop, bo chyba za daleko od tematu odeszliśmy. Możesz odbierać sobie gry cRPG jak tam chcesz, możesz oczekiwać od nich czego tylko chcesz,mnie tam nic do tego. Nie głoś jednak herezji, że narzucenie graczowi określonego głównego bohatera uniemożliwia wczucie się, czy w jakiś sposób ujemnie wpływa to na rozgrywkę. Jest wręcz przeciwnie (chyba że autorzy gry totalnie spieprzą sprawę).
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 12, 2010, 22:05:13 wysłana przez Daedalus »