A może coś takiego.
Dowództwo wezwało nas do siebie,w sprawie nowego zadania.
Dowództwo:Witajcie.Mamy dla Was nowe zadanie.Macie nakierować wsparcie lotnicze/ostrzał artyleryjski na wroga w pewnej potyczce na linii frontu.Musicie ukryć się gdzieś w pobliżu miejsca akcji i naprowadzać nasze samoloty/artylerię tak,aby trafiły w przeciwnika,a nie w naszych.Zrozumieliście rozkazy?To świetnie.
Do mojego pomysłu dochodzi jeszcze jeden,związany z tematem zadań bezpośrednio.Mianowicie jest to: subordynacja.Za każde odrzucenie zadania zleconego przez dowództwo z wezwaniem,traciłoby się punkt subordynacji.W razie,gdy punkty subordynacji dojdą do -3,zostajesz rozstrzelany za zdradę i przegrywasz :> Nie wiem czy to jest wykonywalne.
Tak więc w razie odrzucenia zadania tracisz punkt subordynacji.Jeśli je jednak przyjmiesz,kilku (powiedzmy maksymalnie 10) ludzi z twojego batalionu idzie z Tobą,w jakieś krzaki czy do ruin budynku,skąd obserwujecie sytuację i naprowadzacie radiowo samoloty/artylerię do akcji.Oczywiście,bitwa normalnie toczy się w tle i wróg może Ciebie zauważyć i będziecie musieli się bronić.Twoje wojska w "prawdziwej" bitwie nie walczą,walczą tam wojska innych dowódców.
Po akcji otrzymujesz kilka punktów renomy i doświadczenie.