Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Filmy na poddaszu  (Przeczytany 123846 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline J4ffarello

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 47
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Lubię spam!
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #165 dnia: Sierpnia 26, 2010, 00:30:31 »
    "Mortal Kombat" (pierwsza część, od drugiej się odcinam :/), "Equilibrium", "Wirus", a z czegoś, co bardziej kopie w intelektualne jądra :p, to "Piękny Umysł", "Smażone zielone pomidory".

    Offline Argaleb

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2167
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Asinus asinorum in saecula saeculorum
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #166 dnia: Sierpnia 26, 2010, 00:52:18 »
    Od Krola Artura bardziej mi sie podobal Robin Hood [2010] ;] Co do Krola Artura to zgodze sie z sir luca :p

    Mi natomiast w tym filmie podobały się niektóre fragmenty ścieżki dźwiękowej. Sam zaś film nie jest jakimś fenomenem ale nie jest też słaby. Ot taki przeciętniak...

    Co do Robin Hooda to dla mnie jest on większym gniotem niż film wymieniony wyżej. Cała masa niepotrzebnych fajerwerków i kiepskie dialogi też nie porywają. Podobały mi się jedynie sceny batalistyczne.

    "Mistrz Świata 2011, Mistrz Polski 2010, Wicemistrz Polski 2011 Mistrz Europy 2012

    Offline daver194

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 321
    • Piwa: 0
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #167 dnia: Września 04, 2010, 14:41:24 »
    Poszukuję filmów o subkulturze Skinheadów. Oglądałem już Romper Stomper, This is England, MAde in britain, Fanatyk. :)

    Offline harryangel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 269
    • Piwa: 0
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #168 dnia: Września 04, 2010, 15:34:53 »
    ,,Być skinheadem,,

    Bardzo dobry szwajcarski dokument, który odrzuca pewne stereotypy i w pewien sposób zmienia spojrzenie na ta subkulture. Jeżeli lubisz filmy dokumentalne...to polecam.

    Jeszcze sa takie filmy jak ,,Pariah,,...czy ..,,16 Years of Alcohol,,
    « Ostatnia zmiana: Września 04, 2010, 15:40:30 wysłana przez harryangel »
    ,, Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów,,. Stanisław Lem

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #169 dnia: Września 15, 2010, 09:14:59 »
    Wczoraj na Polsacie leciał film pt. Królowie ulicy. Ot taki typowe kino sensacyjne: Intryga grubymi nićmi szyta, już na samym początku wiadomo kto jest szwarccharakterem, dobry Whitaker, niezły Reeves. Ale jedno w tym filmie było wyjątkowe: porządna gra Hugha Lauriego. Bardzo lubię Dr Housa, lecz tam nie grają żadni porządni aktorzy... Taka trzecia liga, więc oczywiste jest że Laurie błyszczy na ich tle niczym gwiazda na niebie. Ale granie z miernotami nie pokaże prawdziwego talentu. A w tym filmie wystąpił u boku dwóch znanych i dobrych aktorów... I wypadł nad wyraz dobrze. Jestem bardzo ciekaw jak potoczy się jego kariera, bo na razie to zaszufladkowany jako House. Jak pokazuje historia Kojaka i Świętego ciężko aktorom pozbyć się łatek... Seriale przylegają na długi czas do skóry. Ciekawe jak skończy Brytyjczyk.

     
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #170 dnia: Września 15, 2010, 11:04:18 »
    Jak mnie pamięć nie myli, to również grał z Rowanem Atkinsonem, w Czarnej Żmiji - był wtedy młodym i początkującym aktorem, ale stanął na wysokości zadania :D Do tej pory uwielbiam oglądać ten serial właśnie ze względu na jego rolę :D

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #171 dnia: Września 15, 2010, 11:09:44 »
    Poszukuję filmów o subkulturze Skinheadów. Oglądałem już Romper Stomper, This is England, MAde in britain, Fanatyk. :)

    Polecam American History X z Edwardem Nortonem. Świetny film, jeden z moich ulubionych.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #172 dnia: Września 15, 2010, 11:14:48 »
    Ja polecam
    Walkirię, Bękarty wonjy, Królestwo
    Lot na kukułczym gniazdem
    Pan od muzyki
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline BelegPz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Dulce et decorum est pro patria mori.
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #173 dnia: Września 15, 2010, 21:45:28 »
    Ostatnio obejrzałem Robin Hooda (najnowszą ekranizacje) i byłem zaskoczony jak potraktowali historię. Nie mówię tu o wybuchającej bramie (wiadomo w Hollywood beczki z benzyną wybuchają itp) czy o innych aspektach amerykańskiego kina ale o prostych rzeczach. Film zaczyna się oblężeniem i tutaj mamy podaną datę 1199. Autorom filmu nie przeszkadza ,że Loxley biega w hełmie z przyłbica albo chłop zabija króla (co było nie do pomyślenia). Śmieszna sprawą jest postawa Lady Marion, zachowuje się jak współczesna kobieta co w tamtych czasach było nie do pomyślenia. Mierzenie czasu, na statku kapitan ochoczo mówi "dopływamy za 10 minut" (czy coś takiego, dawno oglądałem ten film ), w średniowieczu ludzie nie umieli precyzyjnie określać czasu. I moja ulubiona scena lądowanie francuzów w Anglii. Scena jest komiczna barki francuzów wyglądają zupełnie jak łodzie higginsa z II wojny światowej a nawet niektóre sceny są dosłownie żywcem wyjęte z szeregowca Ryana :) . Śmieszy fakt że Francuzi przeprawili się przez kanał tylko jednym statkiem, bo reszta ich floty to łodzie. Pragnę przypomnieć że przez złą pogodę nad kanałem w 1944 roku przełożono inwazje o kilka dni ale w 1199 nie ma problemu przeprawić się wiosłową łodzią przez wzburzony kanał :P .

    Ogólnie film był dobry dla osób ceniących dobre kino akcji. Jeśli ktoś jest wyczulony na wierność historyczną może się pośmiać i może co opowiedzieć kolegom :)

    Ocena 8/10

    Obsada 10/10
    Muzyka 10/10
    Wierność Historii 4/10
    Fabuła 6/10
    Efekty 9/10

    Offline dzigi

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 249
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ingwar
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #174 dnia: Września 15, 2010, 21:56:18 »
    W jakiej scenie biega w hełmie z przyłbicą? Nie pamiętam, ale nie wykluczam ze taka scena mogła być w filmie. Co do tego ze króla zbil chłop właśnie cos może w tym jest : http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_I_Lwie_Serce#.C5.9Amier.C4.87_i_sukcesja  ale tez czy od kuszy czy od luku jak tu na wikipedi jest podane :p Z cala reszta sie zgodzę xD Ostatnia scena przypominała Normandie z 1944 :P
    I ty staw sie na polu bitwy !!! : http://www.youtube.com/watch?v=fRqcbZsKVII


    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #175 dnia: Września 15, 2010, 23:44:34 »
    Panowie, błagam... nie hełm z przyłbicą tylko hełm z zasłoną. Przyłbica to po prostu rodzaj hełmu
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline dzigi

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 249
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ingwar
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #176 dnia: Września 16, 2010, 20:15:17 »
    beanshee zgadza się, ale wolałem tak nie pisać, bo bałem się, że będzie nie poprawnie :]
    I ty staw sie na polu bitwy !!! : http://www.youtube.com/watch?v=fRqcbZsKVII


    Offline BelegPz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Dulce et decorum est pro patria mori.
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #177 dnia: Września 16, 2010, 20:58:41 »
    Panowie, błagam... nie hełm z przyłbicą tylko hełm z zasłoną. Przyłbica to po prostu rodzaj hełmu

    Masz racje mój błąd :)

    http://iv.pl/images/61050663504879489437.jpg  tutaj jest owy hełm.

    http://www.youtube.com/watch?v=aMcDeNo6KUs  1:20 widać ten hełm 2:14 tu też

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #178 dnia: Września 16, 2010, 21:42:22 »
    Cytuj
    Ostatnio obejrzałem Robin Hooda

    Ja też. I odniosłem wrażenie, że "robinhoodzki" w całym filmie był tylko tytuł. Ot, jakaś tam historia osadzona w realiach średniowiecznych i tyle. Nie było tego, czego idąc na film o Robin Hoodzie bym się spodziewał. Całość wyglądała tak, jakby ktoś chciał skorzystać z okazji i pod chwytliwym tytułem nakręcić nowego Bravehearta połączonego z Królestwem Niebieskim, Troją i Szeregowcem Ryanem (sic!). W każdym razie wyszło kiepsko. Film da się obejrzeć, ale czy koniecznie trzeba...? Gdybym miał wybierać drugi raz, to wolałbym wybrać się po raz kolejny na "Książę Złodziei", bo był o niebo lepszy. Nie wspomnę już nawet o starym serialu "Robin z Sherwood", bo temu tegoroczny "Robin Hood" może co najwyżej buty pucować. :)

    Cytuj
    Ostatnia scena przypominała Normandie z 1944 :P[/qoute]

    Podejrzewam, że gdyby ktoś wszedł na seans właśnie w tym momencie, to uznałby, iż pomylił sale i przypadkiem trafił na Szeregowca Ryana. ;)

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Filmy
    « Odpowiedź #179 dnia: Września 17, 2010, 08:46:18 »
    Ja Robina odpuściłem sobie od razu jak dowiedziałem się upadła pierwotna koncepcja. Otóż zakładała ona że Robin Hood będzie zwykłym bandytą i rabusiem, natomiast to szeryf z Nottingham... Miał być bohaterem pozytywnym! Dobrym stróżem prawa. Ale niestety widocznie scenariusz nie pasował specom z Hollywoodu... A zapowiadał się bardzo ciekawy film.
    "I never risk my own skin if I don't have to."