No wiecie nie każdy ma tyle kasy na kupowanie każdej oryginalnej gry. Jak ktoś nie pracuje to jest problem bo rodzice raczej nie dadzą.
Tyle że chyba zdajesz sobie sprawę, że "gry" i "granie" to nie jest potrzeba pierwszego stopnia niezbędna do życia?
Przecież nikt Ci nie każe kupować każdej gry, bo na to raczej nikt (są wyjątki) nie ma forsy. Każdy kupuje gry te które go interesują i na które ma forsę, a te które mu "wiszą" olewa i nie kupuje. Proste? Ja np. nie kupię Prototype, The Sims 3, ponieważ te gry mnie zupełnie nie interesują, ale to nie oznacza, że wejdę na torrenta i je ściągne. Zresztą ja baaardzo żadko kupuję gry w wydaniach premierowych, ponieważ po prostu nie mam na to forsy (a często mi jej na to szkoda) i czekam, aż wskoczą w jakąś serię budżetową w okolicach 20-50 zł i dopiero kupuję, a że nie zagram zaraz po premierze? Co mnie to obchodzi, wolę postępować zgodnie z moją moralności i godnością, niż kraść...
Może kiedyś dorośniecie i zaczniecie dostrzegać i doceniać pracę innych, zwłaszcza że w tym przypadku "ci inni" robią coś dla was, a wy ich pracę
kradnicie.
P.S. Nie rozumiem dlaczego kradnięcie gier nazywa się piractwem? Przecież to kradzież jak każda inna.