Ale ludzie są wybredni...
Co prawda nie słyszałem o M&B w 2004/2005 roku, gdy wychodziły wersje 0.7x, które oferowały niewiele i Ci, którzy je teraz włączają, od razu wywalają z dysków... Drętwe animacje, kiepska grafika renderowana jeszcze przez dx7, że o dźwiękach nie wspomnę nie przyciągały rzeszy fanów, tym bardziej, że gra nie była reklamowana... Jednak wykupywano klucze, by w nią spokojnie grać.
Ci, którzy w tamtych czasach zapłacili kilka dolców, by móc zagrać w pełną wersję, do września/grudnia 2008 mogli siedzieć z bebechem w górze śmiejąc się z tych, którzy musieli płacić 80zł w dniu premiery za kolorowe pudło z grą ważącą 350mb na dvd, którą można bez problemu ściągnąć z neta w każdej chwili... Najważniejszą rzeczą z tego całego "box of suprises" był klucz umieszczony z tyłu instrukcji, bo głównie o niego tu chodzi (no i wirtualne pieniążki na gram.pl, czy innym serwisie ;P ).
W przypadku Warband myślicie, ze będzie inaczej? Że ten, który teraz by kupił klucz, później zmuszony będzie kupić grę ponownie? Otóż nie.
Nie jest powiedziane, że w momencie kupna Warband przestaje być tworzony. Patche wychodzą już w zasadzie coraz rzadziej, ale wychodzą. Wprowadzane są nowe możliwości, które nie każdemu przypadają do gustu, ale o to chodzi. Blokada zakładania gry jest po to, by nie pojawiało się masy serwów nie wiadomo, po co. Gdyby teraz TaleWorlds rozpoczęło sprzedaż pewnie wypuściliby tą samą wersję, którą dają dla tych, co te serwery stawiają. Myślicie, że Spanky, Benedict itp to ekipa z TW?
Gra ma oferować pole do popisów również dla modderów (śmiem nawet twierdzić, że głównie dla modderów)... myślicie, że czemu pojawiały się animacje kucania, klaskania, grania na lirze? W grze (SP) jest już zastosowanych kilka ciekawych skryptów, m.in. dla AI.
Dlatego wolałbym teraz kupić klucz i mieć święty spokój na przyszłość.
A jeśli chodzi o wciskanie kiczu... zapytajcie się tych, którzy kupili klucz w wersji przed 0.808 (włącznie) i co poczuli po premierze 0.894...
Pozdrawiam!