Ja też jestem z miasta ^^, tzn. nie chodzi o to, że się urodziłem w mieście, tylko o to, że moi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie prapra itd. itd.
Również nie znam się na roli ale jakoś wydaje mi się, że tytuł gry to KOŃ I OSTRZE więc w sumie większość graczy gra dla wojowania, a nie dla kasy. W związku z tym nie rozumiem celu tworzenia super-rozbudowań wiosek. Generalnie rzecz biorąc to ekonomia, handel, ogólnie kasa w M&B po prostu LEŻY. Sam pomysł z ekwipunkiem to tragedia. Lepiej byłoby zrobić wszystko wagowo, czyli mamy woły albo jakieś inne zwierzęta transportowe i im więcej ich mamy tym więcej możemy przewieźć. Kasa to też nie powinna być liczba denarów, tylko faktyczna kasa, którą też trzeba przewozić. Można by zrobić banki w miastach i przewożenie czeków, kupowanie straganów w miastach na początku gry, kiedy nie mamy jeszcze miasta na własność. Tworzenie szlaków handlowych również byłoby ciekawe, nie musielibyśmy dymać z jednego końca mapy na drugi, żeby zarobić 10 tys. denarów, co starczy co najwyżej na waciki. Co do wiosek to pomysły są moim zdaniem bardzo dobre, tylko nie powinno być tak, że bawienie się w rozwijanie drobiazgowe byłoby obowiązkowe, tzn., że bez tego nie osiągalibyśmy żadnych zysków. Efekt byłby taki, że ta część graczy, która zajmowała się wojaczką odstawiłaby grę na półkę, bo nie chciałoby im się bawić w te rzeczy. Jest sobie władca, żąda podatku, w zamian daje możliwość prowadzenia wioski przez miejscowych i robienie z nią co im się tylko chce. Jak chcesz mieć bonusowe zyski to mieszaj, ale jak ci nie zależy to nie musisz, zbierasz podatek i problem z głowy.
Innym bardzo istotnym elementem jest dyplomacja, która bardzo się wiąże z ekonomią. Fajne by były traktaty pokojowe tzn. zajęliśmy prawie całe terytorium ale dajemy spokój w zamian za to, że zajęty kraj staje się lennem i musi bulić ^^ Taka "kolonia".
Podsumowując, ekonomię w M&B powinno się usprawnić ale nie skomplikować LUB całkowicie ją wyeliminować, czyli 0 handlu np. i skupić się na wojnie.