Takie filmy to znaczy? Ciężko po jednym kadrze wyrokować o filmie. Nie jest on wulgarny, ma pozytywny wydźwięk, więc jedyne co mi przychodzi do głowy to wrodzony wstręt do erotyzmu, a to już niepotrzebne ograniczanie samego siebie, bo erotyka w żadnym przypadku nie wpływa negatywnie na 'ubogacanie się'. A prostytucja, no cóż, istnieje i nie ma sensu jej ignorować.