Jeśli mówicie o prawdziwych RPG, i macie na myśli ludzi grających w d&d, nie wiedzących co to fabuła, odgrywanie postaci i robiących questy dla expa w kółko, to przykro mi, lecz takie osoby są śmieszne.
A d&d to syf a nie system.
Nie mówię, że tacy jesteście, ale tak tylko "zagaduję" bo pare osób na tym forum już się podawało za fanów RPG, a okazywało się, że muszą grać z kośćmi, grają tylko w dnd i nie wiedzą co to storytelling praktycznie.
Aby powiedzieć, że jest się graczem/fanem/wyjadaczem RPG trzeba przynajmniej raz zagrać w młotka, neuroshime i jeszcze jeden dowolny system np. MAG, wampir, cthulhu itd.
Ale się wygadałem... I w sumie bez powodu. Spoliczkowało mnie tylko stwierdzenie o kupie ludzi grających, bo mi się przypomnieli moi koledzi z klasy i szkoły, których grającyh w dnd mi się żal robi. Bo dnd to hacknslash a nie RPG.
A poza tym witaj Jackson i baw się dobrze ;p