Sprzęt sprzętem, ale nie zapominajmy o ludziach go obsługujących. Jak już ktoś napisał biorąc udział w tych wszystkich misjach przez ostatnie lata szkolimy doskonałą kadrę oficerską i zawodowych szeregowców. Tylko wojna może zweryfikować wszystkie plany i strategie (również uzbrojenie), nikt nie jest w stanie przewidzieć wszystkich sytuacji na 100%. Nasza armia będzie posiadała doskonale wyszkolonych oficerów, którzy brali udział w misjach bojowych - to więcej niż może nam dać najnowocześniejszy sprzęt, a historia nie raz nie dwa to potwierdzała.
Szkoda, że nasze media nie promują naszej armii a tylko szukają taniej sensacji - ten coś tam powiedział a temu urwało nogę - juuupi mamy newsa. Ale takim już jesteśmy narodem uwielbiamy pluć jadem na wszystkich i wszystko. A jak słyszę oburzenia, że wysyłamy kolejnych stu wojaków to mnie krew zalewa. Powinniśmy wysłać 500 na najskuteczniejsze szkolenie jakim jest wojna. Lepiej być przygotowanym na wszystko niż gdybać po fakcie (w zaświatach), co można było zrobić.