Hm...
1. Szlachta była zwolniona z podatków. To nie Szwecja, Turcja, Francja czy inne kraje z monarchią absolutną co król rządził. W Polsce rządziła szlachta więc nie zdziwił bym się jakbyś napisał że król ma płacić szlachcie ;)
2. Magnaci mieli prywatne armie... Więc najemnicy + jednostki "króla" Królowi możesz dać jako specjalną jednostkę gwardię królewską...
3. Dochody. Polska była żyzna nawet po chmielnickim. A w Szwecji nic nie rosło na potęgę... Ale rozumiem że chodzi tu o bilans frakcji. Zawsze można by wprowadzić że Szwedzi zaczynają z większą armią a Polacy z większymi zyskami. Przecież taki Radziwił (Pierwszy magnat który mi wpadł do głowy jeśli chodzi o potop) miał tyle kasy co król szwedzki i połowa jego magnatów razem wzięta...
4. Jednostki. Można by było podrożyć husarię i zrobić z nich, jak to było w innym wątku, "wymiataczy ostatniej szansy" Jeśli te w nawiasach to jest atak/obrona to też muszę się przyczepić. Znasz słowa Zagłoby: "A my jazdą idziemy w dym i jak nie wykosimy ich zaraz to nas wykoszą" Pewnie pokręciłem ale sens zachowany. Polska jazda powinna mieć duży atak ale niską obronę. Prawdę mówiąc ma ale to raczej jest normalne w tej rozgrywce że obrona niska a atak duży. No cóż...
5. "- Każde królestwo (nie prowincja) posiada możliwość zarekrutowania do woja 100 cywilów)" mam nadzieję że na turę :)
Podsumowanie:
Plan dobrze zrobiony ale z błędami. Dobrze zrobiony bo tu chodzi o balans a nie o reali styczność. Jestem po prostu czepialski :)))