Gra calkiem calkiem. Bardzo spodobaly mi sie kopalnie z niewyczerpanymi zasobami (niektore), czego w poprzedniej czesci chyba nie bylo. Trzeba sie sprezac i pozajmowac wyspy, aby miec kazdy surowiec w grze co najmniej na jednej wyspie, bo bez tego zmuszeni bedziemy w koncu go kupowac a to bardzo drogo kosztuje. Wkurzajace jest tylko to, ze nawet jak sie wyspe zajmie to i tak podleci po pewnym czasie jakis statek i na chama zacznie kolonizowac. Dlatego trzeba budowac magazyny w poblizu plazy (wtedy nie moga zajac). Milo patrzec jak twoje floty handlowe wyplywaja, wiozac towary i przywozac pieniadze (lub na odwrot). Szkoda tylko, ze pieniadze sa "globalne" i nie mozna ich przechowywac w magazynach czy statkach, bo napadajac na cudze statki tylko towary mozna zyskac, kasy juz nie. Piraci sie daja we znaki, regularnie atakujac twoje statki i trzeba sporo statkow wojennych na patrol poswiecic, inaczej nie ma zycia. Tryb eskorty jest zwalony, bo jesli mamy na przyklad 1 maly statek handlowy i 2 male okrety wojenne, ktore go eskortuja to owszem, jezeli zostanie zaatakowany statek handlowy to okrety wojenne natychmiast posla do morza smialka, jednak w okrety eskortujace mozna walic do woli i nie odpowiedza ogniem. Jednak z piratami da sie jakos dogadac lub ich zniszczyc (polecam to pierwsze bo piraci potem pomagaja w bojach i mozna ich nasylac na wrogow). Zeby tylko aspekt wojenny bylby bardziej dopracowany to bylaby to bardzo dobra gra, teraz moge o niej powiedziec tylko jako dobrej, albowiem sprawdza sie na nudne wieczory ale z czasem nudzi.