Ale Kuoi, to prawda, że anime zasysa. Jak większość filmów i bajek, bo nic sobą nie niosą. Ale oglądam bo... Oglądam.
Nie lubię tylko takich osobników, którzy widzieli tylko 1 anime\żądnego i przedstawiają swoją opinię, bo starsi koledzy tak powiedzieli i będę wtedy fajny.
Przypomniałem sobie, że kiedyś tam bardzo Hellsing mi się podobał i takie coś o gościu, który w nocy przebierał się za kobietę i... coś tam robił xd To było zbyt dawno bym pamiętał.