Ok, ok, tylko czy te podkładki trzeba przecinać? Też zabieram się do robienia kolczugi i chcę się co nieco dowiedzieć :). Ile ok. robi się taką kolczugę, razem z rękawkami? Aha i czy ktoś może robił już kaptur kolczy? Jest to trudne?(...)
Nie, podkładki
sprężynujące są już przecięte i zabawa z nimi polega na (jak ja to nazywam) 3 etapach: rozgięcia, połączenia oraz spięcia. W większości przypadków rozginanie jest niepotrzebne, gdyż podkładki "wchodzą w siebie" (bez skojarzeń ;P ) wręcz idealnie. Cała zabawa z nimi wygląda mniej-więcej tak (w moim przypadku):
Najpierw robię łańcuch pewnej długości (mam jeden na wzór), wczepiając jedną podkładkę w drugą (niekiedy muszę rozszerzać), następnie spinam je kombinerkami przesuwając (wymaga to wprawy) przecięcie podkładki tak, by znalazło się po drugiej stronie pierścienia (tak należy robić z każdą). Po zwolnieniu zazwyczaj tworzy się zamknięty pierścień, jeśli nie u ruch idą kombinerki... Gdy już stworzę łańcuch, robię drugi (hahahahahaha...). Ok gdy mam dwa łańcuchy biorę kilka podkładek i rozginam je (czyli rozszerzam tak, by bez problemu podkładka przeszła) i zaczynam łączyć dwa te wcześniej zrobione łańcuchy. Gdy zostaną połączone z co drugą podkładką (bo inaczej się nie da ;p ) robię kolejny łańcuch, potem drugi i je łącze, a gdy je połączę, łącze go z tym poprzednim i robię kolejne dwa łańcuchy, które następnie łączę ze sobą i tworze kolejne dwa (hic!), które (niespodzianka!) łączę ze sobą i połączone łączę z poprzednim połączonym, a następnie łącze jeszcze z połączonym poprzednim (ok który się zgubił?)... i tak w kółko...
Później, jak nie zapomnę porobię zdjęcia i powstawiam, bo wątpię, że można "to" uznać za fachowa "instrukcję". :D
W chwili obecnej robię koszulkę na ramiączkach (jak mi się chce :P ) i nie wykluczam, że gdy już ją ukończę zacznę dorabiać rękawy, czy też nagolennice... O kapturze pomyślę, choć uważam, że z nim tak łatwo, jak z koszulą nie będzie.
Pozdrawiam!