@ Metalowiec - Ale co jest złego, złe słowo, nie tak z tekstami tych utowrów? Po pierwsze, przecież nie każdy musi czcić Boga i śpiewać jak Arka Noego;]? Ludzie mają prawo wierzyć w co chcą i jeśli nie wkraczają swojmi wierzeniami w "prywatną strefę" innych ludzi (choć działa to jak zwykle na zasadzie, że nawoływanie i przkownywanie do Chrześcijanizmu jest jak najbardziej dobre, ale już do innych religii jest bee i złe). Zresztą przeczytaj sobie tekst utworów, które sam przywołałeś. Czy w nich nie ma pewnej treści? Czy w "At the Left Hand ov God" nie ma mrocznego romantyzmu?
"Chwała Mordercom Wojciecha"
Tysiąc lat, tysiąc pierdolonych lat, dziesięć ciemnych wieków
Dlaczego!?
Gnuśnieliśmy w wilczych norach, a naszą świętość czas pogrzebał
i krzyż wielki, drewniany, wciąż rzuca krwawy cień na waszą przeszłość!
Co potrzebujecie będzie wam dane.
Czy ta zdradziecka bestia wciąż żyje?
I nikt, nikt nie zapomni, nikt!
Że już czas prócz tego powolnego, który taki zgarbiony, niedołężny, ślepy na tronie Watykanu.
Hail!
To my jesteśmy morzem Apokalipsy, ostatnią nadzieją odradzającej się istoty,
Waszym piekłem, naszym ukojeniem.
I nie topory, lecz wspomnienia będą piły krew Waszą tam, na Armagedeńskich polach
Dziś my karcimy waszego, ścinamy głowę Watykanu
Którą wyślemy zanim przyjdzie tam, gdzie wasza wiara rozpostarła swe brudne skrzydła
Hail!
Dzisiaj... ścinamy głowę Watykanu, w koronie
Ludzie, ludzie się od śmierci ociągają
Nienawiść...
Lecz tego miejsca już nie ma!
Hail!
Pomścimy!!! Pomścimy, tak!!!
Hail!
Wojna!!!
"At the left hand ov god" (tłumaczenie z tekstowo.pl, choć niektóre fragmenty mogły być być troszkę inaczej przetłumaczone)
O, Wężu i lwie !
Przywołuję was
wewnątrz kapliczki zwanej życiem
poprzez siedmiu cudów
przez niezliczonych śmiertelników którzy zginęli
i mają nadejść!
Na zewnątrz!
na zewnątrz pustyni ograniczenia
W akcie buntu
na morzu ruchu
Stabilność materii
przez spokój, siłę i piękno
poprzez wielką pieśń każdego oddechu
W wężowym tańcu komórek krwi
W prostocie zaklęć
boskie imiona, meta - gry
Pozdrawiam wasz byt
Wężu tyś jest bogiem
zwinięty u podstaw mojego tronu
Z tobą znów się jednoczę
z krwią robimy to przymierze które
redefiniuje siebie
patrz w i w ponad
jest coś więcej niż ciało
patrz uważnie a zobaczysz
niezgaszalny płomień nektaru twojego gniewu
próbuje z kielicha nieposłuszeństwa
i kobieta przez moją stronę
krwisto czerwoną ma skórę
Jest tak chętna aby powstać
i tak chętna aby dawać przyjemność!
następny dzień
następna wieczność przepadła
i na schodach do zbawienia
Idę sam pomiędzy spadającymi gwiazdami
szukając towarzysza
Gdzie jesteście
okaleczeni!
Powstań! mój słodki przyjacielu
albo na zawsze pozostać upadły
my w końcu przybyliśmy
od więziennego tego życia
do łona Kali
w na ziemie
jak aniołowie wszechmogącego boga - Chaos (nazywa się "Chaos")
to nasz ostatni upadek
aby dotknąć naszej matki kurwy
Dziwki świętych która wypluwa zgniły krzyż
zapala ikonę
symbol każdej straty
Aby stać proso po lewicy boga!
Samuelu! Bądź moim sojusznikiem
dołącz w me jasne oddziały
Rozważając ni drogę światła , ni ciemność
Której nasienie rozważnie kiełkuje w lecie mojego życia!!