No istotnie super duper i jeszcze eksztra!
To jest muzyka, aż wywijać się chce hołubce, zaprosić dziarską dziewuchę na tańce i szaleć do białego rana, kupić jej wstążkę na targu i wracając do domu, niosąc jajka i wiadro z wodą podgwizdywać radośnie. To jest to o co chodziło.
Chociaż muszę przyznać, że nadal dla mnie wygrywa Perturbator. Jednak kilka utworów Perturbatora tworzy tak gigantyczną przestrzeń, że do dziś nie ma konkurencji.
A wiecie, że kłótnia małżeńska jest jak koncert? Najpierw nowości, a potem największe przeboje.