Wczoraj miałem robione badanie, baba pokuła mnie na jakieś owoce, warzywa i drzewa. A tak mam (miałem po ostatnich 10 lat temu ;D) na sierść kotów, kurz (chyba mi to przeszło) i pleśń (to też). Wychodzi, że na stałe nie mogę mieć tylko kota, ale to dobrze, bo i tak ich nie lubię, wolę psy ;)
Jak choćby dotknę takiego kota zaczynają się u mnie w ciągu 5 minut duszności, kaszel itd. więc w ogóle tym bardziej wolę psy ;)))
pozdro