No cóż...
W taką prawdziwą "papierową" sesję to grałem tylko raz w życiu i to jedynie przez 1h, bo właściwie nasz gm przynudzał, a po za tym nie mieliśmy kości więc używaliśmy kart... Chyba każdy potrafi sobie wyobrazić jak nam to wyszło...
Od tego czasu minęło jednak około 4 lat, a ja zainteresowałem się tym tematem. Znajomi jednak nie podzielali tych zainteresowań, więc zacząłem szukać pomocy w necie... Oczywiście jako że mieszkam w Krakowie, znalazło się parę ogłoszeń coby się spotkać na sesji, ba! Jest nawet parę budynków, w których zapaleni gracze mogą się spotykać. Jednak wrodzone lenistwo, choroba XXIw wywołały u mnie niechęć do takich spotkań, więc dość szybko udało mi się znaleźć inną formę sesji, czyli PBF.
Tak więc jeśli chodzi o same pbf-y to mam 3 letnie doświadczenie, z czego lwia część to oczywiście funkcja gracza, ale nie boję się również zająć prowadzeniem gry.
Jedynie co mnie denerwuje to systemy, czy też budowanie przez fanów własnych podręczników gry. Osobiście uważam że zarówno gracze, jak i mg powinni być ograniczeni wyłącznie przez własną wyobraźnie a przy kwestiach wyboru odwołać się do starożytnego rzutu monetą.
Być może dla tego też przestałem grywać gdziekolwiek i przerzuciłem się na czytanie książek i bawienia się własną wyobraźnią.
Co zaś do rozwinięcia skrótu RPG - Rabować, palić, gwałcić... I tego się trzymajmy!