Primo - 5000 to żaden żołd. Pod koniec gry w Rebelię na własny rachunek żołd wynosił u mnie 49 tysięcy!
Secundo Do skutecznej obrony zamku/miasta przed armią jednego Lorda wystarczy w zupełności 90-100 żołnierzy.
Do skutecznej obrony przed pospolitym ruszeniem wielu Lordów nie wystarczy Ci nawet 1000 osobowa obsada. Ale 100 osobowa wystarczy by Zamek/miasto broniło się co najmniej 2-3 doby czasu gry do nadejścia odsieczy. Odsiecz zaś możesz po rozpoznaniu zagrożenia skompletować z pobliskich zamków/miast uszczuplając ich garnizony na czas kontrataku.
Ale kontratak powinien polegać na jednej z 2 taktyk - albo niszczysz odizolowane grupy odciągając je od atakowanego celu, albo oddajesz zamek i niszczysz te grupy gdy przemieszczają się do kolejnego celu (to zależy od siły kontrataku).
Tertio Nie wszyscy Lordowie posiadają konie, wielu widziałem z glewiami lub toporami jak zasuwali perpedes. Szczególnie Nordyccy i Rhodoccy.
Nie chodziło mi o żołd 5000. Mówiłem o wojsku 5000. 5000 X ok. 20 denarów (średni żołd) = Duuuuuużo.
Ja gram na 70% trudności i jakoś 100 ludu nie wystarczy na obronienie zamku przed kilkoma lordami. Ci lordowie są dość sprytni i jak widzą zamek broniony przez mniej jak 200 to biorą kolegów i jadą na ten zamek pełną parą. A "uszczuplić" garnizony innych zamków to głupi pomysł jak jest się w wojnie ze wszystkimi. Dlaczego?
Miałem taką sytuację, że ok. 10 lordów atakowało mi zamek. Byli to chyba lordowie Rhodoków. Więc jak tylko się o tym dowiedziałem zawaliłem z pobliskich zamków po 10/20/30 ludu. Jaki był efekt??? Tragiczny, bo jak wybroniłem 1 falę z 1 zamku, to lordowie Chanatu i Swadii najechały moje 2 inne zamki. I założę się, że lordowie Nordów i Vaegirów byli już w drodze do tych pozostałych "uszczuplonych" zamków. Jaki był tego efekt? Strata 3 zamków + masa (bo ok. 600) wojska. Polecam, jak jest się na wojnie z 1 królestwem, lub jak jest się wasalem.
Jeśli chodzi o taktyki kontrataku, to ja zawsze wybieram taktykę, która pozwala wygrać mi oblężenia (jako broniący się). Polega na tym, że nawalam do nadciągających oddziałów z broni miotanej, potem jak wejdą na drabinę skaczę sobie z zamku (tracę najwyżej 2 punkty zdrowia) i nawalam do gromady idącej po drabinie. I co się wtedy dzieje? Moje wojska utrzymują wroga na drabinie/wieży oblężniczej a ja nawalam w nich, a oni nie atakują mnie, lecz idą na mój oddział. Można tak wyrobić se niezłe doświadczenie (nie mówiąc o tym, że po takiej walce nasza postaćjest cała czerwona :)).
Być może to zależy od wersji, bo ja mam (miałem przed formatem kompa) 1.003.