Mnie możesz zaliczyć do swojej 'frakcji' ;) Co prawda urodziłem się w Krakowie, od 28 lat mieszkam na Śląsku, ale moja rodzinka pochodzi spod Lublina i tam też spędziłem większą część dzieciństwa;) Obecnie remontuję dom nad Jez. Krasne i nie wykluczam, że kiedyś osiądę tam na stałe;)
Mogę śmiało powiedzieć, że "tam na wschodzie" żyje się zupełnie inaczej - spokojniej, bez takiego wariactwa jak na Śląsku, Wawie czy innej dużej aglomeracji. No i przyroda - wrażeń z Poleskiego czy Roztoczańskiego PN nie da się z niczym porównać:) (choć Bieszczady też mi siępodobają, ale to inna bajka i byłby OT;) ).
W każdym razie nie jesteś sam ;)
Pozdrawiam