Więc może i ja się wypowiem. Postanowiłem ściągnąć moda. I tu pierwsze problemy, ale pojawił się link z Rapida (bogu dzięki). Po ściągnięciu dawaj, do miasta (chyba Edoras) i przejdź się ulicami. I zdziwko, nie Edoras, ale miasto z Nativa! Już miałem się tu poskarżyć, ale przeczytałem, że jest zrobiony tylko Helmowy Jar. No to dawaj, do schronu Helma. I tu mi po raz pierwszy (i ostatni) opadła szczęka. Ale szybko przeszło. Piękne mury, ale mogli chociaż poprawić kratkę i dodać rzekę. No ale trudno. No to znowu do miasta, i na targ. Żadnych nowych przedmiotów. Czekaj... Jest! Włócznie Strażników Wieży z Gondoru do rzucania. Co to ma kurde być! Wyłączyłem moda. Odpalam jeszcze raz na kodach. I poszedłem werbować elfów. Wyekspić ich za cholerę się nie da, a tacy z nich łucznicy, jak z koziej dupy trąbka. Później odkryłem, po zwerbowaniu Uruków, że im się troszkę porypało, i dajmy na to, kusznik od Uruków ma 140 biegłości w łukach, a 0 w kuszach, a elficki łucznik odwrotnie. No to zwerbowałem Dunadainów. Mają kilka ścieżek rozwoju, ale jedna to jeźdźcy, a pozostałe sprowadzają się do "Dunadain Lideri", czyli gościa z łukiem (nie zauważyłem typu broni białej). Gondor niezły, dobrzy łucznicy, nawet nawet jazda i piechota (Gondorscy Strażnicy Wieży rzucający włóczniami (sic!)). Rohan ma tylko Królewskiego strażnika i jeźdźca, nie wiem czy mają broń do walki na odległość. Mordor słaby, ale najlepsza jednostka wymaga 6 żołdu, więc pozostaje wytrenować się w dowodzeniu i mamy tanią armię, nie wiem czy skuteczną. Najbardziej z całego moda (z jednostek) spodobał mi się isengardzki pikinier, choć Uruk-hai też są fajne. Krasnoludów bałem się rekrutować, wolałem nie wiedzieć, jak ich zmasakrowali (potem przeczytałem, że są nieśmiertelni, więc ucieszyłem się, że ich nie rekrutowałem). A do nieśmiertelności teraz przejdziemy. Wkurzyłem się, kiedy atakując trolle, z moją super hiper skuteczną armią elfickich łuczników, jeśli chodzi o bombardowanie ziemi i drzew, a nie jednostek, nic trollom nie robiliśmy, podobnie jak one nam, choć nie pozwoliłem im podejść, wyłączyłem grę zanim zdenerwowałem się na maksa. Dzisiaj miałem podejście drugie, sprawdziłem nowe przedmioty w sklepach, tych jest jak na lekarstwo i są tak tanie, że trzeba szukać ich zawsze na dole. A swoją drogą, nieżle dopakowane przedmioty (elficka zbroja 48 do ochrony ciała, 260 monet)jak na taką cenę. Ogólnie modzik nie bardzo, choć widać, że są na jak najlepszej drodze na świetnego moda, ale bardzo mi się podobała bitwa, między Elrondem (250 elfów) i jakiegoś Duandaina (100 woja). Szkoda, że błąd mi wyskoczył, chętnie bym zobaczył, jak nawalają się książkowo/filmowi sojusznicy.
Życzę autorom szybkiego ukończenia łatki na betę, może będzie się dało grać dłużej.