Gra słaba, pomijając nie specjalną grafikę, miasta są dosłownie miniaturowe ( w Nowym Jorku nie byłem wstanie uciec policji bo nie było gdzie, miasto składa się dosłownie z 3 skrzyżowań i kilku lokali <10)
a poziom trudności oszałamiający( wrogowie mogą wpakować w ciebie 2 magazynki z Tommy guna a ty jeszcze stoisz), gra kończy się bardzo szybko, mi przejście zajęło 9h a wcale się nie spieszyłem,fatalny model jazdy samochodem , a rodziny składające się z 5 ludzi to chyba jakieś jaja?.
Gra oczywiście ma swoje plusy: znośna fabułą, przerywniki filmowe, kręgi przestępcze dające bonusy kiedy nimi władamy, zabijanie członków konkurencyjnych rodzin w odpowiedni sposób(np. duszenie garotą, czy wrzucenie do rzeki), misja: zabicie Fidela Castro (czy się udało nie powiem żeby nie psuć zabawy),
Ogólnie gra prezentuje się jak odświeżony Godfather, lecz z mniejszymi lokacjami, mniejszą ilością egzekucji ( to mnie najbardziej bolało) ale za to z możliwością posiadania własnej rodziny i z fabułą nawiązującą do filmu Ojciec chrzestny II.
Jak ktoś się zastanawia nad kupnem to nie polecam, na pewno nie za takie pieniądze: 130 zł nie za taką grę, dobrze że sam sobie nie kupiłem tej gry bo bym mocno żałował tych 130zł.