Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Każdy daje opowiadania więc ja nie będę gorszy.  (Przeczytany 1870 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Mat Berserker

    • Żonglujący Pepeszami
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2018
    • Piwa: 94
    • Płeć: Mężczyzna
    Każdy daje opowiadania więc ja nie będę gorszy.
    « dnia: Kwietnia 02, 2009, 21:55:59 »
    Widzę że zrobiła się moda na opowiadania w każdej postaci więc Zamieszcze moje wypracowanie na polaka.

    Żołnierz niemiecki Hanz i jego przyjaciel Markus z nieistniejącego już oddziału rozbitego przez Rosjan idą drogą w kierunku miasta Breslau. Uważają się za szczęściarzy. Wszyscy, których znali leżą bez życia gdzieś na wschodzie lub dostali się w ręce wroga. Nagle rozległ się przeraźliwy odgłos ciężkiego karabinu maszynowego a z krzaków wyskoczyło pełno Rosjan. Markus upadł na ziemie w kałuży krwi. Hanz miał dosyć, nie zależało mu na niczym. Wychylił się zza drzewa i zaczął strzelać na oślep. Skończyły mu się naboje, więc wyciągną granat pobiegł w kierunku wrogów. Kule przebijały go jedna po drugiej, lecz zdołał wyrzucić granat, jego ostatnią broń, poczym skonał. Tak kończy się historia Hanza jednego z wielu dzielnych żołnierzy walczących na wszystkich frontach i po wszystkich stronach. Wielu z bohaterów, o których istnieniu nikt nie pamięta.

    ***
    Nazywam się Iwan i pochodzę ze wschodniej części Rosji. O wojnie dowiedziałem się dopiero, gdy wcielono mnie do wojska i kazano mi opuścić moją wioskę. Nie rozumiem tej wojny, podobno ci straszni Niemcy są potworami. Ale ja widziałem już kilku i nie wyglądali gorzej od ludzi po naszej stronie. Dzisiaj będę szturmował ich miasto-twierdze Breslau. Katiusze, którymi ich ostrzeliwujemy wydają okropne dźwięki aż boje się spać. Do tego dwa dni temu natknęliśmy się na dwóch Niemców wracających z frontu. Jeden od razu padł pod gradem kul, lecz drugi bronił się tak mocno, że straciłem moich starych przyjaciół z rodzinnej wioski. Wojna to okropieństwo, jak tylko znajdę okazję ucieknę.

    ***

    Drogi pamiętniku Rosjanie są coraz bliżej miasta, od paru dni bez przerwy je ostrzeliwują. Oddział mojego męża został zniszczony. Podobno wszyscy, którzy przeżyli zostali złapani przez Rosjan. Tracę nadzieje, że go kiedykolwiek zobaczę… Może po śmierci? Tyle słyszy się o zbrodniach Rosjan, boje się… Nie mam już nikogo, nie mam, po co żyć. Może jeszcze go zobaczę…Wszyscy są strasznie posępni, nie poznaje tego zniszczonego miasta. Chce żeby wojna się już skończyła. Rosjanie znowu strzelają. Na szczęście mam mocną piwnice na pewno to wytrz…



    Czas ofensywy, za plecami grają katiusze i zakrywają całe miasto ogniem. Obie strony poniosły wielkie straty a najbardziej ucierpieli cywile.
    Nadjeżdżają ciężkie rosyjskie czołgi. Niemcy kryją się w zgliszczach domów. Jeden z nich ma 13 lat i pierwszy raz trzyma w ręku karabin. Boi się, lecz strzela, zabija po to żeby nie zostać zabitym. Źle włożył nabój, karabin nie chce wystrzelić.. Rosjanie są coraz bliżej, stoi sparaliżowany strachem. Rzuca karabin i podnosi ręce. Wszędzie leżą ciała jego przyjaciół. Wybucha płaczem… Łapie go dwóch żołnierzy wroga. Podchodzi do niego od tyłu Rosjanin i mówi „To za moich rodziców, to przez was”. I strzela w tył głowy.

    ***

    Dostałem rozkaz zdobyć Breslau, nie cofać się. Znalazłem się w pierwszej linii, chociaż miałem iść z tyłu. Miałem rozkazy dbać o morale naszych żeby nie przyszło im do głowy uciekanie. Jak tylko zaczynali się cofać mieliśmy do nich strzelać. Byli w pułapce, w jakiej jestem teraz ja. Niemcy są okrutni, lecz teraz bardziej boje się tych, co są za mną. Czemu się tutaj znaleźliśmy. Po co zdobywaliśmy ten przeklęty Breslau? W pewnej chwili zostałem trafiony w rękę odłamkiem niemieckiego granatu. Odwróciłem się i uciekałem w kierunku naszych oddziałów, może był tam jakiś medyk. Nie dowiem się tego, ponieważ leże teraz wśród ruin przebity rosyjską kulą. Umieram…

    Dostałem za nie 6 jak wy je oceniacie?

    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 02, 2009, 22:06:16 wysłana przez Mat berserker »

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Każdy daje opowiadania więc ja nie będę gorszy.
    « Odpowiedź #1 dnia: Kwietnia 02, 2009, 22:04:15 »
    Może być.
    Szczerze mówiać nie mam pojecia jak można dostać 6 za takie opowiadanie, gdyż strasznie krótkie i takie bardzo przeciętne. W każdym razie nawet ciekawe.

    ps. Nazwa tematu denna z lekka ;/
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Oktawian

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2494
    • Piwa: 96
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Każdy daje opowiadania więc ja nie będę gorszy.
    « Odpowiedź #2 dnia: Kwietnia 02, 2009, 22:05:52 »
    Ten fragment podoba mi się najbardziej... :

    Cytuj
    Czas ofensywy, za plecami grają katiusze i zakrywają całe miasto ogniem. Obie strony poniosły wielkie straty a najbardziej ucierpieli cywile.
    Nadjeżdżają ciężkie rosyjskie czołgi. Niemcy kryją się w zgliszczach domów. Jeden z nich ma 13 lat i pierwszy raz trzyma w ręku karabin. Boi się, lecz strzela, zabija po to żeby nie zostać zabitym. Źle włożył nabój, karabin nie chce wystrzelić.. Rosjanie są coraz bliżej, stoi sparaliżowany strachem. Rzuca karabin i podnosi ręce. Wszędzie leżą ciała jego przyjaciół. Wybucha płaczem… Łapie go dwóch żołnierzy wroga. Podchodzi do niego od tyłu Rosjanin i mówi „To za moich rodziców, to przez was”. I strzela w tył głowy.

    ...tylko zakończenie mało satysfakcjonujące. Pozostawił bym nutkę tajemniczości do końca i nie uosabiał żołnierzy- nie dodawał kwestii mówionych, nawet w formie cytatów. W zasadzie fragment mógłby się kończyć na "wybucha płaczem" co dawało by smaczku...;)
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 02, 2009, 23:26:39 wysłana przez Oktawian »

    Offline Mat Berserker

    • Żonglujący Pepeszami
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2018
    • Piwa: 94
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Każdy daje opowiadania więc ja nie będę gorszy.
    « Odpowiedź #3 dnia: Kwietnia 02, 2009, 22:07:16 »
    Bo to miały być właśnie krótkie opowiadania. Zrobione na modłę Kapijewa.
    PS. nie mogłem wymyślić lepszej nazwy tematu.
    PPS. Było napisane wiekszą czcionką.

    Offline Pawello

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 486
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Life goes on, come of age...
    Odp: Każdy daje opowiadania więc ja nie będę gorszy.
    « Odpowiedź #4 dnia: Kwietnia 03, 2009, 07:58:25 »
    Mi jako opowiadanie się podobało, ale czy 6? Po primo: w opowiadaniu powinny być akapity
    2.Nie szukałem ale mogą wystąmić błędy językowe, chociaż wątpię bo nauczycielka je sprawdzała
    "Ach, ach! Majorze, dzisiaj żyjem, jutro gnijem, tylko to nasze, co dziś zjemy i wypijem" A.Mickiewicz "Pan Tadeusz""Dopóki walczysz, jesteś zwyciezcą."

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Każdy daje opowiadania więc ja nie będę gorszy.
    « Odpowiedź #5 dnia: Kwietnia 03, 2009, 08:44:04 »
    Mi jako opowiadanie się podobało, ale czy 6? Po primo: w opowiadaniu powinny być akapity
    2.Nie szukałem ale mogą wystąmić błędy językowe, chociaż wątpię bo nauczycielka je sprawdzała
    Tyle tylko, żę to są właśnie opowiadania na wzór Effendi'ego Kapijew'a i całkiem podobnie napisane są np. Notatki z frontu 1941-1944.
    Jako pisane na wzór Kapijew'a to całkiem dobrze Ci to wyszło.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 03, 2009, 10:34:54 wysłana przez proud »