Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!  (Przeczytany 10096 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « dnia: Marca 27, 2009, 11:34:55 »
    Ot parę dni temu dopadło mnie wredne grypsko. Gorączkę dostałem taką, że w pewnym momencie zapomniałem jak się nazywam.
    No i o dziwo jakoś przez czas trwania tej gorączki nie chciało mi się palić.

    Więc mówię sobie "a co szkodzi spróbować pieprznąć ten bądź co bądź cholernie drogi ostatnimi czasy, nałóg".
    No i nie palę już 4 dzień.
    Wiem, wiem... co to 4 dni?! Toż to śmiech na sali. Ale naprawdę chcę wytrwać w swoim postanowieniu.

    Więc może podsuńcie swoje rozwiązania, co robiliście kiedy rzucaliście, żeby nie dać się w to wciągnąć ponownie?
    I proszę sz. kolegów, którzy nigdy nie palili żeby sobie pogadali w innym wątku np. o nałogu do landrynków, czy panienek :P

    P.S. Najgorzej jest jak idę spać. Normalnie nie da się zasnąć, tak się chce palić :/
    « Ostatnia zmiana: Marca 27, 2009, 11:50:25 wysłana przez pc_maniac »




    Offline Troublesome

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 58
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • White N.I.G.G.A
    Odp: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « Odpowiedź #1 dnia: Marca 27, 2009, 12:09:31 »
    Mój dziadek, na przykład zamienił papierosy na coś innego, nieszkodliwego i taniego. W jego wypadku, miętusy...i zamiast 3-4 fajek, ssał sobie jednego miętusa... W jego przypadku pomogło, nie wiem jak u innych ludzi;) I życzę powodzenia!

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « Odpowiedź #2 dnia: Marca 27, 2009, 12:57:39 »
    Najlepsze efekty daje ołówek w ręku.....to nie żart, a naprawdę sprawdzony sposób, a poza tym jakaś siłownia czy ćwiczenia....

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « Odpowiedź #3 dnia: Marca 27, 2009, 13:21:00 »
    Ja paliłem może z jakieś 6-7 lat, rzuciłem dopiero na studiach, podczas sesji (sam się dziwię). Nie miałem z tym żadnych problemów. Częściowo zapewne przez to, że nie paliłem od aż tak dawna. Myślę jednak, że najważniejsze jest odpowiednie podejście i nastawienie. Gdy rzucałem, to nie myślałem, że "od dziś rzucam, postaram się nie palić" tylko po prostu przestałem. Nie myślałem o tym, wyrzuciłem papierosy całkowicie z głowy, myśli kierując gdzie indziej. Nie liczyłem ile dni już nie palę, dlatego też nie czułem ponownego pociągu do papierosa. Praktycznie "zapomniałem", że chce mi się palić lub że kiedykolwiek paliłem.

    Zdaję sobie sprawę, że jeśli ktoś palił przez znaczą część swego życia, to będzie mu trudniej rzucić, bo tu już będzie mocno rozwinięte uzależnienie zarówno fizyczne, jak i psychiczne, ale na przykładzie mojego ojca wiem, że nie jest to niemożliwe. On palił odkąd pamiętam, czy minimum dwadzieścia parę lat, a pewnie i dłużej. Przestał palić z dnia na dzień. Zaczęło się od tego, że w pracy przejechał sobie paczkę papierosów, a nie chciał od innych sępić. No to nie zapalił aż do końca szychty. A jak przyszedł koniec szychty to uznał, że skoro tyle dał radę wytrzymać, to wytrzyma więcej. Nie pali do dziś, czyli już kilka lat. Nie wiem jak znosił początkowe niepalenie, ale nie było po nim za bardzo widać, że jakoś mocno cierpi. ;) Co natomiast było widać, to spory ubytek w domowych zapasach słodyczy - znikały landrynki, cukierki, czekoladki itp. Więc podejrzewam, że takie "zamienniki" pomagają. Od siebie polecam coś do chrupania. To też pomaga (jeśli się akurat lubi chrupać). Jakieś słone paluszki, czy wręcz płatki kukurydziane tak na sucho. ;)

    No i jeszcze raz podkreślam, by odpowiednio się nastawić. Nie "próbuję rzucić palenie", a "nie palę". Nie "nie palę już od x dni!", lecz "a co mnie to obchodzi?". ;) Chcąc papierosy wyrzucić z życia, trzeba je moim zdaniem wyrzucić przede wszystkim z głowy, nie myśleć o nich i znaleźć sobie jakieś wciągające zajęcie. Powodzenia.  :)

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « Odpowiedź #4 dnia: Marca 27, 2009, 13:39:57 »
    No ja paliłem jakieś 16 lat. W moim wieku to może nie dużo, ale powiem Ci, ze jednak narkotyk, jakim na pewno jest nikotyna cholernie daje co jakiś czas o sobie znać. Miałem już wybuch złości. Choć staram się ze wszystkich sił, w momencie gdy mnie "ssie" mówić sobie, "poczekaj, jak się organizm odtruje - będzie łatwiej".

    Landryny to dobry pomysł, choć boję się,że zamiast ssać, z nerwów będę je gryzł, a już jednego zęba na landrynach ułamałem i to tak niefortunnie, że dentystka powiedziała "albo implant, albo koronka, albo uśmiech stolarza". Więc trochę się obawiam pochłaniania tych landrynek.

    Wiem, że nałóg składa się z wielu czynników. Pierwszy etap to detoksykacjacja organizmu. Potem dochodzi wyzbycie się pewnych czynności (jak trzymanie papierosa w palcach, czy ssanie ustnika papierosowego).
    Ciekaw jestem ile trwać będzie ten cholerny głód nikotyny. Bo postanowiłem, że nie będę ssał żadnej Nicorette (bo to syf i malaria, próbowałem kiedyś).
    « Ostatnia zmiana: Marca 27, 2009, 13:42:28 wysłana przez pc_maniac »




    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « Odpowiedź #5 dnia: Kwietnia 01, 2009, 14:20:07 »
    Dzisiaj mija 10 dzień jak nie palę.

    Szczerze mówiąc to już nie czuję głodu nikotynowego, choć o dziwo czasem czuję się jakiś taki zamulony, jakby właśnie po pociągnięciu wielkiego sztacha".
    Za to czasami łapię się na nonsensownych zachowaniach, jak choćby ruszenie do łazienki na papierosa (w domu, gdy na balkonie jest zimno, ze względu na dzieciaka paliliśmy w łazience).

    Zaś wśród znajomych czuję się trochę jakby obco, praktycznie prawie wszyscy palą i cały rytm życia mają dostosowany tak by co jakiś czas znikać na fajkę. Będąc w sobotę z żoną w knajpce na imprezie w pewnym momencie 90% ludzi znikło od stołów i polazło na papierosa, a ja jak czubek siedziałem i sobie myślałem "kurde, jakiś nietowarzyski się stałem po tym rzuceniu palenia".
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 01, 2009, 14:22:49 wysłana przez pc_maniac »




    Offline Radh

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 347
    • Piwa: 2
    Odp: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « Odpowiedź #6 dnia: Kwietnia 04, 2009, 20:03:47 »
    Wlasnie ja sie zastanawiam,co bym robil na przerwach w pracy?hmm.Powiem wam ze kiedys przez wlasnie wyczerpujaca angine przestalem palic,trwalo to 6 dni.Wyzdrowialem i nadal nie palilem.Moja zona wtedy,nie palila przez cala ciaze i to bylo tuz po urodzeniu.Byli u nas goscie,byla imprezka i w tym rumorze nawet nie zwrocilem uwagi ze moja zona pali sobie papieroska z goscmi.Wkurzylem sie niezmiernie,no i coz....to bylo pare lat temu.Chcialbym miec to z bani ale za cholere nie daje rady.Nie wyobrazam sobie piwka bez papierosa i wyjsia z pubu czy dyskoteki na chmure.
    Z grami jest jak z sexem,single player sie nie liczy.
    R.

    Offline Nave731

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 181
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • www.sekcja9.fora.pl
    Odp: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « Odpowiedź #7 dnia: Kwietnia 04, 2009, 21:56:23 »
    Tak zawsze jest. Ani się nie obejrzysz a już jesteś w nałogu. Ja ograniczyłem palenie maksymalnie i mam zamiar w najbliższej przyszłości rzucić. Na dzień dzisiejszy paczka "świństwa" starcza mi na 2 tygodnie. Powoli ,ale do przodu :D.
    "Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
    I przed narodem niosą oświaty kaganiec
    A kiedy trzeba - na śmierć idą po kolei
    Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...
    J.Słowacki Testament mój

    Offline pc_maniac

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 388
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Polish Builders Community
    Odp: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « Odpowiedź #8 dnia: Kwietnia 05, 2009, 15:40:06 »
    Tak zawsze jest. Ani się nie obejrzysz a już jesteś w nałogu. Ja ograniczyłem palenie maksymalnie i mam zamiar w najbliższej przyszłości rzucić. Na dzień dzisiejszy paczka "świństwa" starcza mi na 2 tygodnie. Powoli ,ale do przodu :D.
    Próbowałem tego.
    Co 2 tygodnie ograniczałem palenie o 1 papieros.
    Guzik dało.

    Powiem Ci, że papierosy to naprawdę wredna rzecz. Tak naprawdę to jak kiedykolwiek CIę w życiu ten nałóg dopadł, to będzie w Tobie drzemać do śmierci i tylko będzie czekać na Twoją słabość, chwilę zdenerwowania czy odpuszczenia sobie odmówienia komuś.

    Myślę, ze fajki to jak alkoholizm. Choć na pewno nie rujnują psychiki jak alkohol, to jednak jak już załapiesz się na nałóg, to po rzuceniu masz tylko 1 wyjście - znienawidzić je do śmierci, inaczej powrócisz do nich.




    Offline mielonka

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 217
    • Piwa: 0
    Odp: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « Odpowiedź #9 dnia: Kwietnia 06, 2009, 22:17:27 »
    Przede wszystkim:
    pc_maniac - życzę wytrwałości w Twoim postanowieniu! Całkiem serio. Bo jak jest w tym żarcie: "Rzucenie palenia jest łatwe. Tylko w tym roku rzuciłem już siedem razy" ;-)
    Jeśli chodzi o mnie i moją skromną osobę, to kilkakrotnie próbowałem się pozbyć tego paskudztwa, jednak zawsze coś powodowało, ze do tego wracałem. Najdłużej wytrzymałem coś 2,5 roku, ale później już było tylko gorzej.
    Najgorsze są pewne przyzwyczajenia związane z fajkami: do kawy musi być fajka. Do piwa czy łyskacza też. Fajka przed wizytą w kiblu, czy też po posiłku "na trwaienie".
    Obecnie jestem jakie 3 tygodnie po ponownym powrocie do nałogu i jeśli już rzucać, to planuje na jesień. Wiem, ze niektórym wyda się takie planowanie chore, ale są ku temu powody (pisanie magisterki i związane z tym odczucia :-), plus w wakacje zazwyczaj dorywczo pracuję za granica i papierosy są doć dobrą, choć niezdrową wymówką na zrobienie sobie krótkiej przerwy. Zaś na jesieni podejmuję pracę w miejscu, gdzie palenie jest CAŁKOWICIE zakazane - pod groźbą zwolnienia i otrzymania wilczego biletu).
    Ale dość już o mnie - kilka sprawdzonych już przez moją persone sposobów na przetrwanie pierwszych - najtrudniejszyc dni.
    Jak już było wspomniane, choroba może być dobrym momentem na walke z nałogiem. Jeśli nie ma sie siły zwlec z wyrka, to też chęć na papierosa jest mniejsza.
    Rozpoczęcie jakiś nowych czynności: ćwiczenie fizyczne itp pomagają sie czymś zająć.
    Na jakiś czas unikać kawy oraz alkoholu jak również osób palących (z tym mogą być problemy)
    To już wszystko było, ale z moich doświadczeń dobrym terminem na rzucenie nałogu jest "dzień po" jakiejś poważniejszej imprezie. Na mega-kacu myśl o papierosie jest chyba ostatnią, jaka przychodzi do głowy.

    Offline Massai

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 142
    • Piwa: 0
    Odp: Rzuciłeś palenie? Doradź jak przetrwać!
    « Odpowiedź #10 dnia: Kwietnia 07, 2009, 13:25:25 »
    Uch, cięzki temat.
    Ja rzucałem parę razy...
    Nieskutecznie. Najdłużej to nie paliłem ze 3 miesiące.
    Niestety, jak rzucam to mi nagle wraca smak i węch, i się rzucam na żarcie.
    Ale mam tak dziwnie, że w weekendy nie palę. Po prostu sobota i niedziela to mnie nie ciągnie. Potem w poniedziałek muszę się pilnować żeby za dużo nie spalić, bo już 10 fajek w ciągu dnia i mnie zaczyna łeb boleć...

    Ja chyba po prostu palę odruchowo, niestety jak jestem w biurze to mogę palić przy kompie. Ciekawe jest to że moje lenistwo jest silniejsze od nałogu - wczoraj siedziałem przy kompie i skończyly mi sie fajki. Odruchowo szukałem ich na biurku, łapałem pusta paczkę i... nie chciało mi się zejść i kupić nowej. I tak przez 6 godzin roboty nie zapaliłem.

    Mam ambitny plan rzucić to w cholerę, tylko muszę przy okazji się przypilnować żeby trochę ruchu zażyć, bo boję się że strasznie przytyję ;-)