Uzależnienie? Na pewno muzyka. Taka jedna znajoma...jeszcze gorszy nałóg. Ale jeśli chodzi, o, że tak powiem normalne nałogi to nic, nie mówię, że nie wypiję (nawet nawalę się czasami), palić nie będę nigdy za dużo się napatrzyłem co ten nałóg z ludźmi robi jak fajek nie ma, tylko do MJ mnie ciągnie trochę, ale nad tym panuję na tyle, żeby nie próbować...kto wie jak długo mi się będzie udawało. Ahh...byłbym zapomniał, mam 16lat. Mało? możliwe, ale jak teraz sobie nie popiję z kolegami, to nie będzie już kiedy^^ A poza tym, co tu ukrywać, lubię to:) Ale do nałogu mi daleko.
Pozdrawiam Troublesome.