Wiele się już u mnie w służbie Rzeczpospolitej wydarzyło i pewnego razu Pan Zagłoba zdecydował sam objąć tron pozbawiając Kazia władzy i spytał się mnie czy nie przysięgne mu wiernośći. Odmówiłem, jego oddział buntowników rozbiłem w puch i potem król wpadł na genialny pomysł żeby rozwiązać królestwo i połączyć się z innymi księstwami jak to ujął, w dodatku sprowadził na własne ziemie pułki niemieckich najemników. Byłem przeciwny tej wizji przyszłości i nie zgodziłem się z królem rzecząć, że "wyśle tych najemników tam skąd przysli". To okej, rozbijam sobie kilka pułków, a tu nagle wyskakuje mi komunikat, że Król mimo to rozwiązał sejm szlachecki, przez co szlachta się zbuntowała walcząc przeciwko tymże niemieckim pułkow, które Jan Kazimierz chciał wykorzystać do stłumienia buntu. Nie udało mu się, zrzekł się tronu i rzekomo niby biorąc mnie swego wiernego dowódcę ze sobą jak ja kurła xD przecież byłem przeciwny temu całemu pomysłowi, ale według tego durnego komunikatu zostałem gdzież wraz z królem napadnięty przez zbójów i zabity. Ktoś wie na czym polega problem, czy za wolno pozbywałem się tych pułków ?