O pozostałych uczestnikach słów kilka
Gallóglaigh Drużyna, która mimo niekorzystnych typowań pokazała ile jest warta, psując krwi zarówno typującym, którzy stawiali na ich porażki, jak i zespołom, które nie doceniały ich na polu walki. Z niedużym składem, ale złożonym z ludzi od dawna już na scenie znanych, szkoccy najemnicy osiągnęli bardzo dobre wyniki, szczególnie w meczach z drużynami mającymi, w teorii, o wiele większe szanse. Szczególnie istotny okazał się remis z GoNem w fazie ligowej, dzięki któremu Gallo wypchnęło z rozgrywek półfinałowych jednego z faworytów-SI. Niestety po sukcesach w meczach ligowych przyszedł czas rozczarowań. Gallom zabrakło tego czegoś, co prowadziło ich w poprzednich spotkaniach, przez co przegrali w fazie pucharowej, najpierw z GoNem w półfinale, a następnie z ChM w meczu o trzecie miejsce. Niemniej należy pamiętać, że Galloglaigh to klan, którego nie można lekceważyć a w przyszłych edycjach może spokojnie zawalczyć o podium i przetasować szereg przyszłych faworytów.
Sächsische Infanterie Swoją przygodę z IV edycją SI, niespodziewanie, zakończyło na fazie ligowej, zajmując piąte miejsce. Posiadający na papierze świetny skład, klan nie potrafił odnaleźć się w grze z przeciwnikami z top 3 tego sezonu. Przegrane z ChK, GoNem i ChM, a także dobra dyspozycja Galloglaigh uniemożliwiły SI awans do półfinałów. Zajęta przez tę drużynę pozycja nie odzwierciedla realnych możliwości klanu. Być może to brak zgrania i zrozumienia na meczach sprawił, że SI zaprezentowało się tak mizernie. A może był to zwykły spadek formy, którego uświadczył nawet dziarski Marth, nie będąc w stanie wziąć na swoje barki gry "Saksońskiej Piechoty". Wychwalane przed ligą wielkie indywidualności, grające w SI, nie podołały wyzwaniu, które bynajmniej nie zakrawało na potwornie trudne i tak dotkliwie bolesne, jak się ostatecznie okazało.
Chorągiew Ujska Powstała na kilka dni przed rozpoczęciem sezonu, ChU w kilku meczach pokazało się z niezłej strony i potwierdziło, w spotkaniach z PI i SK, że nieprzypadkowo określane było faworytem w starciach z drużynami z dolnej części tabeli. Złożona przez Moontoora ekipa mająca w składzie, takich warbandowych wyjadaczy jak Carpe, Carnage czy Dominique, wygrała 2 mecze. ChU czerpało jednak przyjemność z gry i nie koncentrowało się, by osiągąć najwyższe cele. Brak doświadczenia i niewiele czasu do praktyki przed sezonem nie pozwoliły rozwinąć Chorągwi Ujskiej skrzydeł i w pełni wykorzystać swojego potencjału.
Preußisches Infanterieregiment"Prusacy" w tym roku zaprezentowali się lepiej niż poprzednio. Uzyskując jedno zwycięstwo, udało im się przedostatnie, siódme miejsce. Rok temu vtz napisał, że PI udało się w 6 meczach wygrać 7 rund. Ten sezon pokazał, że zdobyte przez cały rok doświadczenie zaprocentowało i przełożyło się na 21 wygranych starć w 8 spotkaniach. Klan ten borykał się z problemami kadrowymi w ciągu trwania ligi, ale dowódcom udało się doprowadzić drużynę do końca rozgrywek, za co należy im się szacunek. Być może czas pokaże, że PI może wejść na wyższy poziom i w kolejnej edycji mierzyć wyżej, zagrażając pozycji aktualnych liderów.
Skrzydlata Kompanija powstała w 2012 r. i jest jedynym z 8 klanów, który brał udział w obu pierwszych edycjach ligi jeszcze w 2013 r. W tym roku na czele z Sarmatą powrócili na stare śmieci, zaskakując każdego, kto zobaczył ich kilkunastu osobową grupę na serwerach grających pierwszy raz (razem) od lat. Mimo że SK nie wygrało żadnego z 7 meczów a ze starego składu budzącego kiedyś respekt na serwerach, ostało się kilka osób, Skrzydlaci mogą śmiało dołożyć kolejną cegiełkę do ich i tak bogatej historii na the Deluge.
Podziękowania
W pierwszej kolejności podziękowania należą się osobom, które podjęły się zorganizowania ligi rok temu. To na waszych doświadczeniach, pracy i wnioskach wyciągniętych z waszych działań oparliśmy tegoroczny wygląd rozgrywek i regulamin. Gdyby nie wy nie wiem, czy ja lub ktokolwiek inny podjąłby się tego zadania. Ogromny szacun dla was.
Zostawiając przeszłość w tyle, chciałbym szczególnie podziękować pozostałym administratorom, którzy razem ze mną prowadzili ten turniej. Oprócz obowiązków organizacyjnych byli także najaktywniejszymi sędziami i leaderami lub co-leaderami klanów uczestniczących w rozgrywkach i walce o mistrzostwo (a połączenie obu tych "prac" wymaga ogromnego zaangażowania). A więc po kolei. Dziękuje Garfildowi, który sprawował piecze na składem sędziów i pracował nad tym by każdy mecz mógł takiego mieć nie rzadko samemu nim zostając (pewnie dlatego został najaktywniejszym sędzią ligi). Dzieląc się swoją wiedzą i udzielając się aktywnie od momentu dołączenia do administracji. Bez niego to nie byłby ten sam turniej. Dziękuje również Jasiowi drugiemu administratorowi z klanu ChK, dzięki któremu mamy po raz pierwszy zapowiedzi klanów i półfinałów oraz lwią część opisów klanów w tym podsumowaniu, za wysiłek, im poświęcony i ogólny wkład w turniej mimo ograniczonego czasu, którym dysponował. Trzecim i ostatnim administratorem jest mój klanowicz Asmodeusz, który oprócz pilnowaniem porządku w wątkach służył pomocą i wsparciem merytorycznym przy pracy nad ich tworzeniem za co jestem mu dozgonnie wdzięczny.
Nie można zapominać o naszych wytrwałych sędziach za wyłączeniem osób, o których już pisałem, porządku na meczach dla was pilnowali: Rafio, New war, Lifedream, Longinus, Twiniu i Dyktator. Bez waszego arbitrażu nie byłoby co po tym zbierać. Duży plus dla was.
Na wyróżnienie zasługuje Laala, dzięki któremu dla zwycięzców czekają sygnaturki, naprawdę świetna robota! A także Dyktator, który w tym roku ponad bycie sędzią przygotował logo IV LD oraz poświęcał czas lidze długo przed jej rozpoczęciem. Nie można zapomnieć o Corvo który w tym roku zajął się prowadzeniem ligi typerów i wywiązał się z tego zadania bez zarzutu.
Dziękuje także wszystkim, których tutaj nie wymieniłem, a którzy w jakikolwiek sposób pomogli nam w pracy. Wszystkim wam dziękuje.
Na koniec (ale nie mniej istotne) podziękowania należą się wam uczestnicy. To turniej dla Was a bez Was nie mielibyśmy czego tutaj szukać.
Na koniec
Po tym wszystkim pojawia się oczywiste pytanie: Co dalej? Ciężko przewidzieć, co może się wydarzyć przez następne 12 miesięcy (do kolejnej edycji) czy w ogóle się odbędzie i kto mógłby ją poprowadzić. Może w końcu doczekamy się tego legendarnego Bannerlorda i za jakiś czas pojawi się jakiś duchowy spadkobierca naszego The Deluge. Ale to tylko przypuszczenia. Na tę chwilę mogę tylko powiedzieć, że przyszli organizatorzy, kim by oni nie byli, zawsze znajdą u mnie pomoc, jeśli tylko jej zapragną. Na scenie jest co najmniej kilka osób z potrzebnymi umiejętnościami i/lub doświadczeniem, które mogłyby zając się organizacją, ale koniec końców wszystko będzie zależeć od społeczności, z którą przyjdzie im współpracować, a którą tworzy nikt inny jak Wy. Pamiętajcie o tym. Na sam koniec chce tylko podziękować wam wszystkim za ostatnie 11 tygodni, pokazaliście, że mimo różnych podziałów jeszcze nie wszystko jest stracone na tym module ;).