Koniec XXI sezonu Ligi Dzikich Pól
Wraz z końcem zeszłego tygodnia zakończył się również XXI sezon LDP. Sezon ciekawy i obfitujący w wiele niespodzianek. Z 11 klanów, które zgłosiły się do rozgrywek, do końca przetrwało tylko 8. Ostateczna klasyfikacja poczynając od miejsc najdalszych wygląda następująco:
8 miejsce - Chorągiew Litewska (dawniej Huskarls)
7 miejsce - Türkiye
6 miejsce - Pułk Lisowczyków
5 miejsce - Legia Podlaska
4 miejsce - Armia Koronna
3 miejsce - Cudzoziemski Autorament
2 miejsce - The Dark Alliance
1 miejsce - Rokoszanie
Wszystkim graczom i klanom biorącym udział w minionych rozgrywkach dziękujemy i życzymy udanych wakacji. Dodatkowo gratulacje należą się klanom, które uplasowały się na 3 pierwszych pozycjach. Wraz z zakończeniem wakacji rozpocznie się kolejny, tym razem XXII sezon Ligi Dzikich Pól. Miejmy nadzieję, że przerwa pozwoli trochę odpocząć od DP i sprawi, że po wakacjach apetyt na zmagania ligowe tylko wzrośnie.
Zapraszam również co bardziej wytrwałe osoby do zapoznania się ze starannie przygotowanym przez Reaptora artykułem na temat minionego sezonu:
XXI Sezon Ligi Dzikich Pól miał przynieść powiew świeżości na scenę - nowe, obiecujące klany rozpoczęły swoją przygodę, powróciło dwóch starych wyjadaczy oraz wprowadzono fazę pucharową mającą rozpocząć się po 7 kolejkach. Każdy z niecierpliwością oczekiwał startu rozgrywek.
Start sezonuKu uciesze wszystkich już w pierwszym tygodniu zmierzyć miało się dwóch poważnych pretendentów do tytułu - Cudzoziemski Autorament oraz Armia Koronna. Co więcej, sprawdzian beniaminków jakimi były Sol Egressus oraz Türkiye miały przeprowadzić dwie powracające potęgi - Rokoszanie oraz The Dark Alliance. Niepewne do samego końca startu Huskarls podjąć miało w swojej pierwszej oficjalnej batalii doświadczonych upadkami jak i wzlotami Lisowczyków.
Wyniki pierwszej kolejki ostudziły zapał wszystkich co do możliwych sezonowych sensacji. Cudzoziemski Autorament po zaciętej walce musiał ulec potędze ówczesnych mistrzów i ich dwóch asów - Longinusowi i Stalkerowi. Obiecujące Sol Egressus pełne doświadczonych w grze na najwyższym poziomie zawodników zostało pod wodzą Martha rozbite w proch i pył przez Walkera i jego Rokoszan. Türkiye choć pełne świetnych indywidualnie graczy, wykazało się nieznajomością zasad i odpuściło w połowie mecz przeciwko The Dark Alliance. Mocno okrojony HoFL nie bez problemów pokonał w osłabieniu nad wyraz dobrze grającą w ostatnim czasie Legię Podlaską, a drużyna Lisowczyków udowodniła, że zapał młodych Huskarls nie ima się ich ograniu.
Mimo przewidywalnych wyników XXI sezon rozpoczął się stabilnie - prawie wszystkie mecze przebiegły bezproblemowo do końca i wydawało się, że ta edycja nie przyniesie żadnych wachań wewnątrzklanowych.
Wyścig o fazę pucharowąRozgrywki rozpoczęły się na dobre, a każdy z klanów widział, że aby wcisnąć się w grupę zespołów mających wystąpić w fazie play-off będzie musiał wspiąć się na wyżyny swojego potencjału.
Tak oto w drugiej kolejce nastąpić miał podział teamów na te bijące się w dolnych granicach tabeli o uczestnictwo w fazie pucharowej oraz na te, których ambicje sięgały pierwszego miejsca i tym samym jak najlepszego startu w finałach. W aż czterech meczach zmierzyć miały się bowiem klany będące na papierze na zupełnie innych poziomach. Wracające i pauzujące w 1. kolejce EoA chciało w meczu z Rokoszanami pokazać, że należą do czołówki i są zdeterminowani sięgnąć po złoto. SE miało nadzieje zmazać skazę po upokarzającym meczu z poprzedniego tygodnia w walce z TDA. Huskarls w starciu z AK marzyło udowodnić, że porażka z Lisowczykami była jedynie przypadkiem, a ich cele się nie zmieniły. Türkiye po wpadce z The Dark Alliance chciało ukazać rozzłoszczonemu CuA swój pełen potencjał, a Legia Podlaska śniła o wysokim zwycięstwie przeciwko swojemu największemu rywalowi - Pułkowi Lisowczyków. Jednym słowem - każdy czegoś chciał, a zwycięzca mógł być tylko jeden.
Co smutne nadzieje żadnego z klanów się nie spełniły. LP nie udało się wygrać z Lisowczykami, EoA zostało, podobnie jak wcześniej SE, wbite w piach przez Rokoszan, TDA rozgromiło borykający się z problemami kadrowymi klan Frankiego, a Huskarls zostało wyzerowane przez Armię Koronną Twinia. Jakby tego było mało, Türkiye ponownie oddało swój mecz walkowerem.
Druga kolejka także nie przyniosła żadnych sensacji czy zwrotów akcji, a różnice klas między klanami stały się aż nadto wyraźne.
W drugiej połowie kwietnia weszliśmy w półmetek fazy ligowej jakim były starcia niespełnionych po meczach z idącymi jak burza Rokoszanami Sol Egressus i Ealdorman of Asgard. O tej samej porze na innym serwerze mierzyli się natomiast dwaj odwieczni rywale - dowodzony przez Fnatiego HoFL i CuA Draca oraz Fortuny. Wciąż czekające na pełnoprawny występ Türkiye stanęło na przeciw miażdżącej siły Rokoszan, a niedoświadczone jeszcze porażką PL miało podjąć próbę zatrzymania pędzącego buldożera Haakona i jego Mrocznych. Jednocześnie będąca bez zwycięstwa Legia Podlaska chciała wyładować się na swoim towarzyszu w niedoli - Huskarls.
Mecz SE i EoA był niemałym zaskoczeniem, gdyż mimo tego, że drużyna Volwo i Frankiego przez niemal całe widowisko grała w przewadze dwóch graczy to i tak EoA zdołało zwyciężyć nieniskim wynikiem 13:3. W tym samym czasie derby pomiędzy Zapomnianym Legionem a Cudzoziemskim Autoramentem zakończyły się zwycięstwem 11:5 dla tych pierwszych co sprawiło, że passa zwycięstw HoFL'u nad CuA nadal nie została przerwana. Dobrą wiadomością dla Türkiye było to, że nareszcie udało im się rozegrać cały mecz od początku do końca. Gorszą, że zakończyli go oni z zerowym dorobkiem rundowym na co z pewnością wpływ miała gra w osłabieniu. Lisowczykom natomiast mimo największych chęci i zaangażowania nie udało się zatrzymać wracającego z hukiem na scene TDA, a Huskarls musiało ulec sile muszkieterów LP.
Czwarta kolejka była dla rozgrywek kluczowa. Stały się mianowicie trzy rzeczy. Po pierwsze, Lisowczycy zostali pokonani przez CuA 16 do 0. Nie był to wynik oczywiście sensacyjny, ale stał się on bezpośrednią przyczyną wyrzucenia Alexa z PL'u i przejęcia pełni władzy przez Strzelca co miało skutki nie tylko dla tego klanu, ale także dla późniejszego rozwoju sceny. Po drugie, The Dark Alliance pokonało, a raczej upokorzyło Hussars of Forgotten Legion wynikiem aż 15:1 co było pierwszym poważnym zaskoczeniem w XXI sezonie. Na papierze klany te były sobie mniej lub bardziej równe poziomem gry, ale pogrom jakiego dokonali Mroczni pokazał przepaść między nimi oraz zmienił mentalność i nastawienie wobec nich reszty ligi. Stali się jednym z głównych faworytów do mistrzostwa. Po trzecie, rozegrany został mecz pomiędzy Türkiye a Legią Podlaską. Wynik nie był tu rewolucyjny, bo LP wygrało 9:7. Chodzi jednak o to, że był to pierwszy rozegrany od początku do końca w pełnym składzie mecz tureckiego zespołu co dało wszystkim nadzieje na ustabilizowanie sytuacji w ich szeregach i spokojne dotrwanie do końca rozgrywek. Poza tym, odbyły się także mecze Armii Koronnej przeciwko Ealdorman of Asgard (15:1) oraz Huskarls vs SE (10:6). Ten drugi zakończył w końcu passę porażek klanu Vulta i dodał im pewności siebie oraz wiatru w żagle. Ukazał jednak, że jest już niemal pewnym, iż Sol Egressus nie będzie w stanie dokończyć sezonu. Grali oni już kolejny raz bowiem minimalną ilością zawodników.
W połowie maja zbliżaliśmy się wraz z piątą kolejką do zakończenia fazy ligowej. Był to więc ostatni dzwonek dla niektórych klanów aby obudzić się i mieć jeszcze szanse aby powalczyć o uczestnictwo w finałach. Nie można powiedzieć, że kolejka piąta należała do przewidywalnych - dostaliśmy wielkie przebudzenie TrK, które w meczu z EoA pokazało z czego jest ulepione i w pełnym składzie pokonało swojego rywala 11:5, Huskarls uzyskało drugie pod rząd zwycięstwo spowodowane niezwiastującym dobrze niezorganizowaniem HoFL'u, SE w końcu zagrało swój pierwszy od czterech kolejek równy mecz z CuA, który przegrało 14:2, a Rokoszanie ponownie rozgromili do zera swojego przeciwnika, którym tym razem byli Lisowczycy. Prawdziwy szlagier odbył się jednak 19. maja o godzinie 20:00 kiedy to na serwerze ligowym nr.2 starły się Armia Koronna oraz The Dark Alliance. Każdy oczekiwał od ówczesnego mistrza powstrzymania rozpędzonego i zmotywowanego TDA. Koronni ostatecznie po przegraniu zarówno Rynku jak i Pól 5:3 musieli uznać wyższość rywala pozostawiając Mrocznych wciąż bez straty punktów.
Kolejka szósta przyniosła pierwszy w tym sezonie rozpad klanu - niespodziewanie zespół Ealdorman of Asgard przeszedł w stan inactive na dzień przed ich meczem przeciw The Dark Alliance oddając tym samym swojemu przeciwnikowi walkower. TrK utrzymało aktywność swoich graczy na plus, lecz nie było w stanie stawić oporu Armii Koronnej, która pobiła ich 16:0, HoFL pewnie rozbił PL wynikiem 14:2, Rokoszanie unicestwili Huskarls, a SE kończyło mecz przeciw Legii Podlaskiej w 3 osoby.
Ostatnia, siódma kolejka przed rozpoczęciem fazy pucharowej wyłonić miała zwycięzce fazy ligowej. Zmierzyć się ze sobą miały bowiem dwa niepokonane dotąd klany - Rokoszanie oraz The Dark Alliance. Zanim jednak to, HoFL oddał AK walkower, SE w końcu zagrało mecz w pełnym składzie przegrywając 12:4 z Lisowczykami, CuA nie bez problemów pokonało LP wynikiem 9:6, a TrK zwyciężyło nad Huskarls tym samym zapewniając sobie miejsce w play-off'ach. Wracając - pierwszą mapą na jakiej miało zagrać dwóch niepokonanych tytanów była Wioska w Ruinach. Oba klany pokazały tam przewagę Zaporoża wygrywając je 3-1 i remisując podczas przejścia na Okopy 4-4. Pierwszy resp na tej górzystej mapie zakończył się wynikiem 2-2 pozostawiając karty otwartymi na ostatnią część spotkania. Przy wyniku 1-0 dla TDA nastąpił remis, a więc kolejna runda mogła być decydująca i taką też się okazała. Mroczni wygrali resp 2-1 kończąc mecz wynikiem 8-7. Nie zmienia to jednak faktu, że wynik nie oddaje do końca tego, jak wyglądał mecz. Remis byłby według mnie bardziej adekwatny do przebiegu meczu. Było to świetne widowisko dwóch równych rywali i tylko szczęście zadecydowało o takim a nie innym wyniku końcowym.
Faza pucharowaFaza play-off rozpoczęła się ćwierćfinałami klanów o innych klasach co było widać po ich przebiegach. Aż trzy na cztery mecze zakończyły się zwycięstwem jednej ze stron "do zera".
W półfinałach zmierzyć miały się TDA przeciw CuA oraz Rokoszanie przeciw Armii Koronnej. Na tym samym etapie walczyły ze sobą pokonane przez TDA w ćwierćfinale TrK oraz Legia Podlaska która uległa wcześniej Cudzoziemskiemu Autoramentowi. Oprócz tego swe siły zmierzyli w walce pokonani przez AK Lisowczycy oraz po raz drugi pobici przez Rokoszan Huskarls.
Po świetnym meczu jak i widowisku to TDA zostało pierwszym finalistą pokonując po bardzo wyrównanej walce CuA 9:6. Drugim finalistą okazali się być Rokoszanie, którzy po dogrywce pokonali 10:8 ówczesnych mistrzów jakim była Armia Koronna. Do meczu o piąte miejsce zakwalifikowała się natomiast Legia Podlaska oraz Pułk Lisowczyków, a więc był przed nami po raz drugi mecz dwóch wrogich sobie klanów. O trzecie miejsce naturalnie zagrać miało CuA oraz AK, gdyż to te klany musiały uznać wyższość swoich półfinałowych rywali. Poza tym, o siódme miejsce po raz kolejny miały zagrać Huskarls oraz Turkiye.
W pierwszej kolejności mecz swój rozegrały Cudzoziemski Autorament oraz Armia Koronna. Po szeroko obserwowanym widowisku i świetnym meczu to ostatecznie CuA wspięło się na wyżyny swoich możliwości i wywalczyło sobie trzecie miejsce na podium sensacyjnie pozostawiając podwójnego mistrza bez medalu jednoczeście przerywając swoją passę porażek przeciw Armii Koronnej.
Mecz o piąte miejsce był tym razem niespodziewanie jednostronnym widowiskiem. Legia Podlaska pokonała Lisowczyków aż 12:4 kończąc zmagania już w połowie trzeciego respa. Co nie udało się Podlasiakom na początku sezonu zrobili teraz i myślę, że zakończyli rozgrywki z zadowalającym dla siebie wynikiem.
Ostatnim przed finałem meczem miało być starcie Huskarls oraz TrK. Klan Vulta z pewnością marzył zemścić się na Turkach po upokorzeniu z siódmej kolejki. Nie udało mu się to jednak i po zaciętej walce godnych siebie rywali to TrK zajęło siódme miejsce w lidze pokonując Polaków 9:7.
Wielki FinałW końcu, po tygodniu przerwy względem reszty meczy, w gorący, niedzielny wieczór doszło do starcia dwóch gigantów w finale mającym wyłonić nowego Mistrza Dzikich Pól. Już na samym początku widać było przewagę Rokoszan, którzy grając Rzeczpospolitą, a więc frakcją wydawałoby się na tej mapie słabszą zdominowali "szwedzkie" TDA 3:1. Chociaż Mroczni obudzili się lekko na drugim respie to nie byli w stanie odrobić przewagi oponentów, a Okopy zakończyły się prowadzeniem Roko 5:3. Na nieszczęście niemieckiego klanu, ich oponenci rozpoczęli Ufortyfikowane Miasto Zaporożem, a więc frakcją zdecydowanie na tej mapie silniejszą. Rokoszanie nie odpuszczali i zdominowawszy całą mapę swoją mobilnością, przyparli do muru The Dark Alliance i wygrali resp 4:0 zdobywając Mistrzostwo Dzikich Pól. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 9:7, ponieważ TDA również udało się wygrać kolejnego respa 4:0. Nie miało to w tym momencie znaczenia, gdyż Rokoszanie już świętowali w pełni zasłużenie zdobyty tytuł.