Będę szczery - będę głosował na konkretną listę, a kandydatów pewnie poznam dopieru na kilka dni przed wyborami. Choć oczywiście jestem przeciwnikiem wszelkiego partyjniactwa i list wyborczych, ale skoro takie są zasady gry...
A z drugiej strony nigdy mnie nie interesowały wybory samorządowe i ta polityka. W dobie obecnych partii i regionalnych oligarchii jest to po prostu bezowocne.
P.S. Jak wykonam test to pochwalę się wynikami.
Edit. Oto one (wow, wielkie zaskoczenie):
Za to jak zwykle ponarzekam na pytania. Niektóre trochę nie miały związku z samorządami (np. 500+, Senat) a inne były skonstruowane tak, że trudno mi było wybrać odpowiedź (np. "Trzeba zwiększyć udział samorządów w podatkach" - to znaczy że należy nałożyć więcej danin na samorządy, czy dostaną one więcej udziału w podziale zebranych podatków?).