Problem z tym że Amerykanie już zbzikowali zupełnie na tym punkcie i jakakolwiek próba sensownej dyskusji nie ma prawa się udać. Sama ustawa istnieje od 2002 roku, ale w obecnej formie funkcjonuje od 2015, a sam dokument ma chyba z 400 stron.
W skrócie NN wymaga od dostawców internetu by ci dostarczali wszystkie pakiety internetowe w tej samej prędkości. W obecnej formie również daje rządowi pewną kontrolę na internetem, między innymi prawo do przeglądania zawartości dowolnego pakietu, ale i tak nigdy z tego nie korzystali a walka toczy się o co innego.
Jak mi pewien Brytol wytłumaczył, jest to w gruncie rzeczy walka pomiędzy Google i Facebookiem a Comcastem i Verizonem. Druga frakcja, czyli dostawcy internetu nie chce NN gdyż utrzymanie architektury ich obciąża i mają z tego mniejsze zyski. Bez NN mogli by sprzedawać swoje usługi w pakietach, że masz normalny dostęp do danych stron a do innych stron masz zwolnione połączenie, a do niektórych możesz nawet mieć nawet praktyczny brak dostępu, jak chcesz mieć normalny dostęp to płać więcej. Tym pierwszym, dostawcom treści w internecie, się to nie podoba gdyż może im to zmniejszyć zasięg, a nawet pozwolić konkurencji się rozrosnąć.
Podsumowując, jak zostanie NN to wielkie korporacje dostarczające content nadal będą mieć monopol, jak NN zostanie usunięte, 'merykanie będą płacić więcej pieniędzy za normalny dostęp do internetu.