Ragnar lubi dużo koloryzować. Wszelakich rekrutów, którzy mieliby dołączyć do 18pp (a miano 33pp wciąż wisi) z pełną powagą przekierowuje do innych regimentów. Ja jako były oficer 33pp z ręką na sercu wiem jak wygląda "prowadzenie" pułku przez Ragnara. 12/13-latek z przerostem ambicji, myślący, że przezwycięży świat wirtualny. Prowadzenie jakiś mikro-wojenek z innymi pułkami, brak wprowadzania innowacji w działaniu własnego regimentu, krzyki i obrażanie swoich podopiecznych, nieumożliwianie rozwoju swoim ludziom. I bujdą jest powiedzenie, że prowadziliśmy ledwo jeden trening (czy też czasem więcej) - ustalenia w terminarzu były jakie były, a gra nie ma być obowiązkiem, a jedynie przyjemnością.
Wiem też, że jak mi chłopiec odpisze to potem będzie na discordzie "Patrzcie jak go wyjaśniłem" (XD) - daruj sobie, ja wiem, żeś najmądrzejszy. (XD)