Oto moja lista, podzieliłem ją na dwie części - top 5, i top 15 (bez pierwszych 5 miejsc, one zawarte są w top5). W tych topkach filmy są ułożone alfabetycznie, nie nadaję im lokat.
| Chłopaki nie płaczą | | [2000] | | Olaf Lubaszenko |
| Dług | | [1999] | | Krzysztof Krauze |
| Dzień świra | | [2002] | | Marek Koterski |
| Kiler | | [1997] | | Juliusz Machulski |
| Krótki film o zabijaniu | | [1987] | | Krzysztof Kieślowski |
| Nic śmiesznego | | [1995] | | Marek Koterski |
| Pora umierać | | [2007] | | Dorota Kędzierzawska |
| Przesłuchanie | | [1982] | | Ryszard Bugajski |
| Rękopis znaleziony w Saragossie | | [1964] | | Wojciech Has |
| Wielki Szu | | [1982] | | Sylwester Chęciński |
| Chce się żyć | | [2013] | | Maciej Pieprzyca |
| Kanał | | [1956] | | Andrzej Wajda |
| Nóż w wodzie | | [1961] | | Roman Polański |
| Popiół i diament | | [1958] | | Andrzej Wajda |
| Potop | | [1974] | | Jerzy Hoffman |
Do tego, jeśli miałbym brać pod uwagę filmy, w których tylko pojedynczy Polacy maczali palce, to miałbym o wiele prostszą pracę - Andrzej Sekuła odpowiadał za zdjęcia w
Pulp Fiction i
Wściekłych Psach Quentina Tarantino, moich dwóch ulubionych filmów, które mogę w kółko katować.
Dziecko Rosemary Polańskiego też bardzo mi się podobało i stawiałbym je na równi z
Nożem w wodzie.
Trzy kolory Kieślowskiego były też spoko, szczególnie
Czerwony.
Choć po prawdzie, to w sumie mógłbym umieścić niejako na miejscu pierwszym
Kanał, to chyba mój ulubiony film nie tylko jeśli chodzi o Wajdę, ale również jeśli chodzi o polską kinematografię w ogóle. Co do filmów, które tutaj się pojawiły, to tak -
Chłopaki nie płaczą i
Kiler jak widać pojawiły się w moim zestawieniu, ogólnie jeśli chodzi o polskie komedie to przełom wieków był ostatnim dobrym czasem dla tego gatunku w polskim kinie, dzisiaj trudno pójść na jakąkolwiek komedię i z ręką na sercu powiedzieć, że była dobra. Chyba, że coś mnie ominęło.
Psy oraz
Pieniądze to nie wszystko też widziałem.
Psy są w sumie jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym polskim filmem akcji, natomiast nie powiedziałbym, żeby był to mój ulubiony film.
Pieniądze to nie wszystko nie powaliły mnie. Jednakże, kiedy pierwszy raz je obejrzałem, nie miałem jeszcze zbyt wielu filmów na koncie, a wyrażenie "polska komedia" kojarzyło mi się z takimi produktami filmopodobnymi jak
Kac Wawa, nic więc dziwnego, że film bardzo mi się spodobał. Z perspektywy czasu nie jest to film zły, wręcz przeciwnie, ale na pewno nie coś co umieściłbym w ścisłej czołówce moich ulubionych produkcji, taki
Kiler na przykład jest moim zdaniem o wiele zabawniejszy.
Pitbull... cóż, wiem że Patryk Vega ma swoich fanów, niemniej moim zdaniem to jedyny dobry film autorstwa tego pana. Pozostałe produkcje albo były w najlepszym wypadku na dolnej granicy akceptowalności (
Służby specjalne), albo były bardzo, bardzo słabe (
Ciacho,
Last Minute,
Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć), albo zaczynały się na literę B i... może w tym miejscu skończmy. W każdym razie, wróćmy do
Pitbulla - znowu, jak z
Psami, nie powiem, żebym był to film zły, albo żeby mi się nie podobał, natomiast nie podobał mi się aż tak bardzo, żeby go tutaj umieszczać.
Fuksa nie oglądałem, tak więc nic ciekawego na temat tej produkcji nie powiem.
Dobra, bo widzę że spory tekst mi już wyszedł, a nawet do połowy wymienionych filmów jeszcze się nie odniosłem, więc może skończę póki co, a o reszcie napiszę kiedy indziej. Aha, nie nadaję sobie monopolu na opinię o filmach - każdy ma prawo do swojej. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, nie znaczy, że uważam go za głupiego, albo gorszego. Właściwie, to nawet zachęcam do dyskusji na temat wymienionych przez innych filmów, kto wie, może wyjdzie z tego coś dłuższego i ciekawego, jak ostatnio z mojej prywatnej rozmowy z IvE o
Moonlight, choć koniec końców żaden z nas nie zdołał przekonać drugiego do swojej opinii o nim.