Przepraszam bardzo że nie było mnie na picknightcie, wiedziałem wcześniej że nie będzie mnie wtedy w domu, ale po prostu nie pomyślałem o tym że przecież w tym czasie będzie picknight. Również nie powiedziałem o tym nikomu i przez to nikt z zespołu nie napisał posta za mnie. Szczerze mówiąc chciałem zpickować naszych kolegów z Deluge'a czyli Złodziei Świeżaków. A w związku z tym że zamiast tego wylosowaliśmy Native'owych wyjadaczy i że i tak jest to ostatni nasz mecz na tym turnieju, to zdecydowaliśmy się go poddać. Po prostu nie chce nam się zbierać na z góry przegrany mecz, którego na dodatek nie chcieliśmy grać i którego mogliśmy uniknąć :p Oczywiście nie przeczę, że wina jest całkowicie po mojej stronie.
Także dzięki za fajny turniej i sorry raz jeszcze.
Szanuję za podejście, nawet piwko z tej okazji zapodałem. I jest ono w pełni szczere. Nie przejmujcie się co pomyślą inni, od zawsze wychodzę z założenia, że nie ma sensu podejmować się czegoś, na co się jest z góry skazanym na porażkę. To tak, jakbyś poszedł na tory i próbował głową zatrzymać pędzący 120km/h pociąg. ;)
Szkoda, że się zgapiliście i nie dogracie ostatniego meczu. Tak czy siak gratuluję Wam udziału w turnieju i życzę powodzenia każdemu z Twojego zespołu. :)