To, że jest bardziej przyszłościowy jest faktem. Jednak sam zresztą napisałem, że w tej chwili brałbym Intela pod gry, bo: a) nie wiadomo co w przyszłości będzie b) obecnie nie ma gry wykorzystującej 6 rdzeni R5 1600(X), bądź 8 rdzeni R7 1700(X) / 1800(X). Co do kupna CPU to nawet poczekałbym może na Coffe Lake, który wyjdzie we wrześniu lub w październiku. Jego "wielką" innowacją ma być wprowadzenie sześciu rdzeni dla przeciętnego konsumenta. 6core/12thread będzie mieć i7 8700k, a 6core/6thread będzie cechować i5 8600K i być może i5 8400. Choć w sumie jak na Intela dającego nam rok w rok kalkę tych samych procków to faktycznie jest to wielka zmiana. Ja, mojego i5 4460 miałem wymienić już w kwietniu tego roku, ale zdecydowałem poczekać się na Ice Lake od Intela lub Ryzeny 2 od AMD. Dopiero teraz zacznie się wojna, a obydwie strony tegoż konfliktu zaczną w nas rzucać procesorami krzycząc "kupuj mój". Nie chciałem kupić CPU będącego efektem monopolu jednej z firm. Lepiej według mnie poczekać, aż obie strony wytoczą ciężkie działa i wtedy będziemy mogli zakupić procesor, który będzie prawdziwym pokazem tego, na co stać gigantów branży.