To ja jeszcze dodam, że nativ przy 1pp to pikuś.
Jak kogoś takie teksty tiltują to polecam wyłączyć internet.
Jeśli sądzisz, że mnie w jakikolwiek sposób denerwujecie, to chyba was przeceniasz :P Owszem, zdaża mi się irytować, szczególnie po kilku cięższych dniach, gdy potem odpalam Tawernę, a tam jeszcze muszę posprzątać po kilku krzykaczach, którzy się pokłócą, pokozaczą, a potem nawzajem się zgłaszają w raportach, udając, że nikogo nie ruszają prowokacja drugiej strony... ale za dużo już widziałem, by tutaj się denerwować ;)
Ja tylko wytłumaczyłem koledze wyżej jeden z podstawowych mechanizów relacji międzyludzkich, bo chyba nie rozumie, czemu z drugiej strony była taka postawa, a nie inna. Jak pójdziesz do nowej pracy i tam współpracownikom zaczniesz powtarzać w kółko, jaki to od nich jesteś lepszy i ich prowokować, to naturalne jest, że nie będą cię lubić. Oraz że spotka cię z ich strony to samo, co ich spotkało z twojej, gdy w czymś okażą się lepsi (nawet jeśli będzie to jeden dzień jakiegoś niestandardowego zlecenia, którym normalnie się nie zajmujecie). W internecie takie mechanizmy działają identycznie, bo (uwaga, tutaj newsflash) po "drugiej stronie" też siedzą żywi ludzie ;) Niektórzy nawet wychodzą z domu, więc kto wie, ilu z nich mijasz czasami na ulicy.