Chciałem zapytać Was o pewną kwestię - palenia papierosów i spożywania alkoholu w miejscu publicznym. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat, czy powinno coś zostać zmienione ? Ja osobiście nienawidzę smrodu dymu z papierosów. Jest to dla mnie irytujące, zwłaszcza, kiedy biegnę sobie parkiem i co chwilę jestem zmuszony troszkę tego świństwa wciągnąć do nosa wraz z nabieraniem powietrza.
Wg ustawy palić nie mozna:
1) na terenie przedsiębiorstw podmiotów leczniczych i w pomieszczeniach innych obiektów, w których są udzielane świadczenia zdrowotne,
2) na terenie jednostek organizacyjnych systemu oświaty, o których mowa w przepisach o systemie oświaty, oraz jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, o których mowa w przepisach o pomocy społecznej,
3) na terenie uczelni,
4) w pomieszczeniach zakładów pracy innych niż wymienione w pkt 1 i 2,
5) w pomieszczeniach obiektów kultury i wypoczynku do użytku publicznego,
6) w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych,
7) w środkach pasażerskiego transportu publicznego oraz w obiektach służących obsłudze podróżnych,
8) na przystankach komunikacji publicznej,
9) w pomieszczeniach obiektów sportowych,
10) w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do zabaw dzieci,
11) w innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego.
Natomiast spozywać nie można w:
* Na terenie szkół oraz innych placówek oświatowo-wychowawczych
* Na terenie zakładów pracy i miejsc żywienia pracowników
* W miejscach i czasie zbiorowych zgromadzeń
* W obiektach komunikacji publicznej (wyjątkiem są wagony restauracyjne)
* W obiektach wojskowych
* Na ulicach, placach i w parkach (z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu)
Jednak uważam, że papierosy mają większą szkodliwość dla innych osób niż spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Obrońcy moralności powiedzą "Nie, piwa nie można, bo to demoralizuje". A co robią fajki, nie demoralizują ? Baa, są bardziej szkodliwe, niż piwko. Bo piw wypijesz 3, do 8 i skończysz w danym dniu, a papierosów wypalisz nawet 20, szkodząc przy tym w jakimś stopniu nawet ponad 100 osobom, zależy gdzie się znajdujesz. Dlatego uważam, że powinno się zezwolić na spozywanie alkoholu na ulicy, a co !? Tutaj należałoby wprowadzić większe kary w przypadku działań agresywnych pod wpływem alkoholu. Pewnie część z Was powie "No dobrze, ale skąd będziemy wiedzieć, że zachowuje się agresywnie po wypiciu na ławce w parku? Może wraca z picia od szwagra i mu odwala". No właśnie, a co to za różnica ? Nawaliłeś się i szalejesz, to ponosisz karę. Dużą karę. Taką, byś raz na zawsze zapamiętał i by odechciało Ci się powtórzyć taką akcję w przyszłości.
Dlaczego napisałem taki temat ? Otóż mamy początek czerwca i pogoda jest już w miarę duża, co czasem powoduje pragnienie. A w ciągu następnych dni będzie ona jeszcze większa. I czasami wracam sobie z uczelni piechotą, bo w czerwcu więcej kanarów w komunikacji miejskiej niż dotychczas, a częściej jeżdzę na gapę niż biletami, pić się zachce, kupiłbym sobie 4.5% i wypił na ławce w parku. Niestety, chwila nie uwagi, wpadną panowie mundurowi nie wiadomo skąd i 100 zł albo i więcej nie moje.
Co sądzicie na temat palenia papierosów i spożywania alkoholu w miejscu publicznym ? Podobnie jak ja uważacie, że powinno to być na odwrót, tzn. surowsze zakazy na palenie, a nie na spożywanie, czy tak jak jest teraz jest według Was w porządku ? A może powinno się zakaż obu ? Czekam na Wasze opinie. ;)