Podaje skład chemiczny mojej poprzedniej wypowiedzi:
sarkazm - 0%
zachwyt - 100%
To jedna z ułomności rozmowy na forum, nie wiadomo do końca czy osoba jest wiarygodna psychologicznie, czy chce emocjonalnie reagować.
To rodzi podejrzenia o drugie dno, czy złośliwość, albo intencjonalność wypowiedzi.
W życiu "na świeżym powietrzu", też jest ten problem, ale można go rozwiązać.
Przykładowo w Meksykańskim gangu najpierw dostajesz łomot, potem pytają cię, czy chcesz być w gangu.
W teledysku Metallici jest ten rytuał pokazany.
https://www.youtube.com/watch?v=6ajl1ABdD8AKilka osób mogłoby być ze mną w gangu, Lewowi ufam w ciemno, kiedyś mówiło się, że "można z nim konie kraść".
Dlatego rozmowy na forum są czasami nieco śmieszne.
Bo coś takiego istotnie brzmi śmiesznie na forum, nie mogę nikomu udowodnić swojej emocjonalnej wiarygodności, a ty masz prawo wątpić, czy ktoś kto pyta cię, czy chcesz być w gangu na forum, a nie walnął cię w łeb, jest ci potrzebny, bo nie wygląda to wiarygodnie.
To naturalnie metafora.
Jestem absolutnie urzeczony twoim filmem KingToniaaSie, bo w całym swoim pięknie i prostocie wydobywa istotę przemocy, siły i męskości i stawia nam oniemiałym z zachwytu przed oczami.
Ale to by było śmiesznie razem z Lewem spuścić łomot adriankowatemu i powiedzieć :
AŁLAALA od dzisiaj jesteś w naszym gangu HAAALAŁA!
A adriankowaty mówi - HE?
Ponieważ korzystamy z netu, nie wychodzi to już tak naturalnie i wygląda dziwacznie, bo skąd adriankowaty może mieć pewność, że go lubię?
beanshee byłaby takim czymś jak Dany Treio, leje wszystkich i z nikim nie chce być w gangu!