Tura 16"Helga" wyskoczyła nad układem 39 i zbliżyła się do planety. Dokonano szybkiego skanu...
Podkład, koniecznie Kiedy tylko do Speculatora dotarły wyniki skanu, a systemy przekazały je na Oceanię Fluctus, Ameboidaes potężnie się zdziwiły. Wcześniej dość żywa, stabilna planeta obecnie znajdowała się w destrukcji. Opustoszała, bez jakichkolwiek oznak życia planeta wydawała się, jakby nigdy na niej nie istniało życie. Jej ekosystem praktycznie nie istniał, na powierzchni nie istniało również jakiekolwiek nieinteligentne życie, czy to w postaci zwierząt, czy roślin. Jej specyfikacje również się zmieniły - temperatura znacznie spadła, atmosfera się rozrzedziła i ciśnienie spadło. Ilość życiodajnego tlenu spadła poniżej wymaganego minimum do egzystowania. Wóczas systemy podjęły decyzję o bliższym przyjrzeniu się planecie. Jednostka zniżyła lot i weszła w atmosferę planety, a następnie rozpoczęto dokładniejsze badania.
Przyciąganie ziemskie obniżyło się znacznie, wprowadzając planetę omalże w stan nieważkości. Cała planeta poorana była lejami powybuchowymi, wyrwami w powierzchni. Ogromnymi wyrwami. Powierzchnia zamieniła się w skalna bryłę bez żadnych oznak jakiegokolwiek rozwoju. Po zniżeniu lotu, dostrzeżono wyraźne ślady walki - metalowe szczątki, a także nadpalone obszary. Oprócz tego, udało się dostrzec jakieś nadpalone szczątki organicznych form życia. Przeszłych organicznych form życia.
Kiedy korweta wyleciała po drugiej stronie planety, dostrzeżono coś jeszcze bardziej przerażającego - w miejscu, gdzie niegdyś znajdował się księżyc, naturalny satelita planety, znajdowało się obecnie jedynie zgrupowanie planetoid. Chmura bya najwyraźniej szczątkami niegdyś dużego księżyca, obecnie bezwładnie krążyły dookoła planety, rozchodząc się powoli w kosmosie, jako że planeta nie posiadała zbyt intensywnego przyciągania, w wyniku czego planetoidy zwyczajnie krążyły w przestrzeni.
Mroczny widok zniszczonej planety wzbudził zastanowienie i niepokój...