Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [OPTF: Rosidia] Wydarzenia  (Przeczytany 87 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    [OPTF: Rosidia] Wydarzenia
    « dnia: Marca 26, 2017, 14:06:25 »

    Zaczęło się od alarmu. Jakby znikąd, na orbicie planety pojawił się jakiś obiekt, wykryty przez radiostacje i skanery. Po chwili nastąpiła jakaś eksplozja i obiekt zaczął początkowo powoli, następnie coraz szybciej kierować się w stronę powierzchni planety. Postawiono na baczność siły obronne, jednak Dominium nie posiadało żadnych szczególnych sił zbrojnych, wobec czego próby zestrzelenia obiektu spełzły na niczym. W efektownej kuli ognia obiekt wylądował na planecie - całe szczęście na polu jakiegoś rolnika, orząc je całkowicie. Wszyscy zastanawiają się co to jest i co zrobić... bo bynajmniej nie był to meteor.
    « Ostatnia zmiana: Marca 20, 2020, 19:02:54 wysłana przez Kradus »

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Wydarzenia
    « Odpowiedź #1 dnia: Kwietnia 20, 2017, 23:17:43 »
    Tura 8

    theme

    Działalność jawnych i niejawnych kultów Głosicieli od początku była solą w oku władz Dominium. Działania wywiadowcze, sabotaże i obserwacje w końcu przywiodły Zgromadzenie do podjęcia decyzji o radykalnych działaniach.
    Środek nocy. Na szczycie niezbyt stromej góry sterczały częściowo rozebrane mury twierdzy Cadiz. Pośród brukowanych, starożytnych ruin cicho hulał pustynny wiatr, odbijając się od jej ścian. Pozornie opuszczone, zapomniane zgliszcza niegdysiejszej fortyfikacji gościły tej nocy przedstawicieli potężnego kultu - Mitycznego Brzasku. W jednej z komnat budowli arcykapłan odprawiał właśnie modły. Ogromny tłum zgromadzonych padł na kolana przed swym przywódcą. Ten, jak to zawsze na swych mszach, wpadł w dziwny trans i zaczął przemawiać nienaturalnym głosem.
    Wtedy, rozległy się huki wystrzałów. Cała sala prędko poderwała się na równe nogi. Podniesiono nagły alarm - placówka została zaatakowana przez siły rządowe. Twierdza została otoczona i jedyne, co pozostało heretykom, to walczyć. Tak też zrobili - dobywając zgromadzonego uzbrojenia, często przestarzałego i nie do końca sprawnego, wyruszyli naprzeciwko żołnierzom. Mimo słabszego wyposażenia, wyszkolenia i mniejszej liczebności, kultyści walczyli bardzo zażarcie. Żołnierze zmuszeni byli krwawo walczyć o każdy metr potężnej twierdzy, gdyż obrońcy bez opamiętania i strachu podkładali się pod ogień wroga. Kiedy żołdakom udało się przedrzeć do środka budowli, w głównym holu ujrzeli potężną wyrwę, przez którą wystawała ogromna satelita. Dostrzegłszy kapłana stojącego przy niej, czym prędzej popędzono w jej kierunku, zadaniem jej zniszczenia. Rozwścieczeni kultyści zaciekle bronili swoich pozycji, przez co arcykapłan był w stanie uruchomić urządzenie.
    Wedle danych, transmisja trwała 11 sekund, zanim żołnierze zniszczyli satelitę. Skaner nie był w stanie wymierzyć docelowego punktu nadania sygnału, gdyż został on wyrzucony w przestrzeń, przez co nie wiadomo jak daleko dotarł.
    Podobne akcje miały miejsce na całej planecie. Dzięki uprzednim przygotowaniom, większość szajek została rozbita, rozsztrzelana i pojmana. Najpotężniejszego fanatyka - Arcykapłana Mitycznego Brzasku udało się ująć żywego i przetransportować do więzienia.
    Efekty:
    Sekty Głosicieli przestają istnieć
    Oddział wymaga uzupełnień za 550 ludności i 2 skr.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Wydarzenia
    « Odpowiedź #2 dnia: Kwietnia 26, 2017, 16:17:06 »
    Tura 9
    Nadszedł bardzo niepokojący raport z Nav'r Epoh.
    - Mówi kapitan Er Koon. Nasza kolonia rozwija się pomyślnie i bez przeszkód. A przynajmniej... rozwijała. W ostatnim czasie przeszło osiem ekspedycji wyruszających do lasu nie powróciło do domów. Początkowo sądziłem, iż jest to wina tubylców, atakujących naszych słabo uzbrojonych ludzi, gdy Ci wkraczali na tereny łowieckie tutejszych. Posłałem więc ekspedycję wyposażoną w nieco poważniejszą broń, jednak i ona nie powróciła. Zorganizowałem zatem grupę żołnierzy,
     aby wyjaśnić przyczynę tych dziwnych incydentów.
    Dwie godziny kroczyli po lesie. W pewnym momencie, gdzieś w koronach drzew coś błysnęło. Żołnierze czym prędzej podjęli pozycję bojową, a wówczas z tego punktu wystrzelonych zostało kilka wiązek energii, które rozerwało kilku żołnierzy. Grupa rozpoczęła ostrzał, jednak nie było widać celu. Mogli zaobserwować ruchy gałęzi, liści i krzaków, jednak żadnego obiektu ich poruszającego. Ekspedycja posuwała się nadal i co pewien czas była atakowana znienacka -nie tylko wiązkami energii, ale również szybko pędzącymi dyskami, które cięły żołnierzy i wracały gdzieś w krzaki, materiałami wybuchowymi i wymyślnymi pułapkami. Jednemu z żołnierzy udało się uchwycić napastnika, dosłownie pojawiającego się znikąd, na nagraniu. Dołączam to nagranie do raportu.
    Zwracam się z prośbą o jakieś wytyczne. Prawdopodobnie mamy do czynienia z jakimś wyższym, bardziej zaawansowanym bytem. Jestem skonfundowany, nie wiem jak postąpić i jakie działania podjąć.

    (click to show/hide)

    Nav'r Epoh:
    Ludność: -200