A mnie niesamowicie bawi taki absurd:
O nie, to tytanowy janusz, myślałem, że on istnieje na prawdę, a to tylko legenda, w nogi!
Po walce z dwoma gościami "Ahh, remis"
Albo
Czekając na statuetki: (pisane z pamięci)
- Gdzie on jest?
- Pewno się zesrał
Po chwili
- Gdzie byłeś?
- Zesrałem się