Evar rozgląda się po uliczce, po czym skupia wzrok na Marco i wzdycha.
- Więc... na początek potrzebujemy paru rzeczy. Zapomniałem wziąć jakiejś broni do walki wręcz, mam tylko dwa nieprzeładowane pistolety. W dodatku jesteśmy ranni, dosyć poważnie. Musimy udać się do jakiegoś medyka, znachora albo innego konowała. Co do Prawdy o której Ci mówiłem, to wpierw muszę... upewnić się, czy aby nie zdradzisz mnie przy pierwszej okazji. Wiedza, szczególnie ta tajemna nie jest dostępna dla wszystkich. Więc... proponujesz coś? Wiesz gdzie moglibyśmy się udać na początek?