Chciałbym wam opowiedzieć o pewnym pisarzu... lub kimś kto za pisarza się uważa.
Tomasz Przepiórka, przez swych kolegów z pracy przezwany "pan pierdołko ". To brzydkie przezwisko zostało mu nadane, gdyż uważany jest za osobę, którą pochłaniają nieistotne szczegóły. Obecnie jest zatrudniony na stanowisku kontrolera jakości w firmie "DrobieX", specjalizującej się w produkcji przetworów spożywczych, takich jak pasztety z kurcząt, czy drobiowe roladki.

Praca pana Przepiórki sprowadza się niestety do ignorowania problemów, trzeba uczciwie przyznać, że produkty firmy "DrobieX" nie cieszą się najlepszą opinią.
Co istotne Tomasz Przepiórka od ponad 10 lat nie wybrał jednego dnia urlopu. Cała sprawa wyszła przypadkowo, więc aby uniknąć kar ze strony urzędu pracy i zapewnić porządek w aktach Tomasz ma teraz przymusowe wakacje.
Ponieważ uważa siebie za intelektualistę, postanowił że napisze książkę.
Tomasz absolutnie nie jest świadomy wpływów literackich, nie ma żadnego przygotowania, ani planu działania, ale zaczął już przybierać mądre pozy, do zdjęcia które chce umieścić na obwolucie przyszłego dzieła.
Jest fanem Chucka Norrisa, więc główny bohater opowiadania będzie jego kopią. Ten jak i inne plagiaty, będą pozostawały przez Tomasza niezauważane. Dar Tomasz to całkowita nieświadomość w stosowaniu plagiatów.
Uważa, że sztuka polega na spełnieniu wymogów formalnych na poziomie wypracowania w liceum - wstęp, rozwinięcie i zakończenie - operuje prostymi zdaniami, nie ma pojęcia o filozofii, stosuje najprostsze techniki. Nie ma bladego pojęcia o promocji, czy marketingu.
Czytał kiedyś gazetę
fantastyka, dawno temu - jego plan to napisać opowiadanie i wysłać je do gazety by porwać tłumy wizją niesamowitego świata, który stworzy.
Właśnie myśli jaki będzie to świat!
Pytanie do was co go "natchnie", może gra Quake, która gdzieś mu mignie, może gra Twilight Imperium której okładkę zobaczy w sklepie...
SF, czy FANTASY, o to jest pytanie?
Czyli Tomasz Przepiórka stoi właśnie u progu bezczelnego plagiatu, pytanie do was - CZEGO?