-Buduję Żuraw portowy w Krakowie- 50 szt. złota
-Buduję Straż miejską w Krakowie- 25 szt. złota
-Buduję sieć dużych zakładów przemysłowych należących do księstwa w Krakowie produkujących najrozmaitsze wysokiej jakosci towary przemysłowe takie jak biżuteria, częsci metalowe, wyroby z sukna, narzędzia, broń itd. wszystko poza bronią idzie w znacznej większosci na eksport, broń idzie tylko częsciowo bo większosci ma wspomóc moją zbrojownie. Poza tym dotuję powstawanie prywatnych zakładów oraz sprzedaję ziemie po preferencyjnych cenach. Na ten cel przeznaczam aż 60 sztuk złota.
-Ogłaszam wsród moich kupców, rzemieslników i urzędników nowy kierunek rozwoju mojego księstwa. Ma ono być potęgą przemysłowo-handlową w regionie, po towary mają się tu zjeżdżać kupcy z całej Europy Środkowej a wszyscy wczesniej wspomniani mają współpracować, by razem odniesć sukces i przyczynić się do zapełnienia kies swoich i księstwa.
-Wprowadzam w całym księstwie Prawo Krakowskie. Ugruntowuje m.in. lokalne tradycje jako prawo, zasady dot. awansów w wojsku sprzed roku, zasady prowadzenia handlu które są ustalane przez władce (przymus drożny, czasy jarmarków itd.), ale także wprowadza także nowe rzeczy. Np. każda osada która osiągnie 600 mieszkańców ma nadawane prawa miejskie, wprowadzenie do obiegów weksli, ochronę obywateli na terenie całego księstwa niezależnie od stanu, powołanie milicji cechowych w czasie zagrożenia miast przez wrogie wojska, powołanie formacji justycarjuszy którzy będą się składali z oddelegowanych do tego zadania strażników miejskich, żołnierzy zawodowych i chętnych z milicji cechowych którym zostaną nadane ogromne kompetencje w sprawie patrolowania dróg oraz sądzenia na miejscu schwytanych bandytów i rabusiów. Ponadto każde miasto będzie posiadać radę miejską z prawami sądowniczymi, podatkowymi, administracyjnymi, możliwoscią zmiany prawa o ile nie kłóci się ona z przepisami o wyższej randze prawnej, własnym budżetem i możliwoscią inwestycji w miasto będzie się ona składała z burmistrza wyłonionego z głosowania rajców, najwyższego rangą lokalnego duchownego, przedstawicieli każdego z cechów, przedstawiciela gildii kupieckiej oraz 1 rajcę wybranego w powszechnym głosowaniu przez mieszczan. Natomiast wsie będą miały samorząd składający się z sołtysa, proboszcza lokalnego oraz 1 wybranego w głosowaniu mieszkańca wsi, zostaną im nadane kompetencje sądownicze oraz administracyjne jednak najwyższą władzę sprawował będzie pan feudalny. Będzie sąd najwyższy na dworze książęcym który będzie rozwiązywał spory kompetencyjne oraz niejeasnosci prawne. Jest jeszcze stały żołd, przywileje dla kupców i rzemieslników mogących tworzyć silne cechy oraz proste shierarhizowanie urzędników i okreslenie jasno ich kompetencji. Prawo jednak może ulec zmianie w wypadku dekretów książęcych które mają najwyższą rangę prawną. Ma też być prosty podział rang przepisów prawnych: prawo lokalnego samorządu wsi->prawo rady miejskiej->dekrety lokalnego feudała->wyroki sądu najwyższego (nie mają one mocy prawnej na terenach nienależących do księcia, wtedy lokalny feudał pełni rolę sądu najwyższego)->dekrety książęce. Na wprowadzenie tego prawa przeznaczam 15 sztuk złota.
-Zaostrzam prawo w kopalniach soli i zakładach przemysłowych należących do księstwa, surowe kary za kradzieże i oszustwa, ale premie za wydajnosć pracy.
-Nakazuję założyć Małopolską Kompanię Handlową która zrzeszać będzie chętnych bogatych kupców którzy będą organizować wyprawy po dalekie, egzotyczne towary (np. do Bizancjum, nad Morze Czarne itd.) wszędzie tam, gdzie są po niskich cenach i jest okazja. Ma to być nastawione na duży zysk, od którego chcę pobierać procent jako jeden z ważniejszych inwestorów. Na inwestycję przeznaczam 15 sztuk złota.
-Kupcom z tajnej organizacji nakazuję podrabiać licencje handlowe dla naszych kupców (żeby uniknąć płacenia ceł), nawiązywać kontakty z przestępcami w największych miastach handlowych a także tropienie i tępienie ich u nas, oraz psucie monety wszystkich innych książąt, przede wszystkim tych zrzeszonych w Konfederacji Księstw Nadodrzańskich w razie jakichkolwiek kłopotów lub schwytania zwalać wszystko na Zakon Krzyżacki.