Left 4 Dead było jednym z najmocniejszych tytułów poprzedniego roku. Stworzona przez Valve Corporation (a konkretnie Valve South – dawne Turtle Rock Studios) dynamiczna strzelanina, kładąca nacisk na współpracę między graczami rozruszała nieco skostniałe środowisko rozgrywek sieciowych. Na bazie przygód czwórki głównych bohaterów powstały setki komiksów, dowcipów czy nawet piosenek. Nie kłamią również statystyki. Wybijaniem zombie codziennie zajmuje się kilkadziesiąt tysięcy użytkowników. Biorąc pod uwagę żywotność Left 4 Dead, można nazwać tę produkcję fenomenem. A na horyzoncie jawi się już powoli sequel, który ogłoszono na targach E3 2009. Wywołał on na tyle dużą falę negatywnych emocji, że specjalnie utworzona grupa sympatyków pierwszej części zachęca do bojkotu nowego produktu Valve. Czy słusznie?
Głównym zadaniem Left 4 Dead 2 będzie rozwinięcie i poprawa tych elementów, które w poprzedniej odsłonie nie zostały należycie dopracowane. Zespół programistów wprowadzi wiele innowacji w działania tzw. AI Directora, odpowiedzialnego za przebieg i jakość rozgrywki. I nie chodzi tu tylko o umiejętne rozdzielanie przedmiotów takich jak apteczki, środki przeciwbólowe, amunicja czy koktajle Mołotowa. W następnej części AI Director zapanuje również nad warunkami pogodowymi. Wyobrażacie sobie tłum szarżujących na Was umarlaków przy jednoczesnej wichurze i latających liściach, często ograniczających widok? Albo nagły atak Smokera, który wykorzystał słabą widoczność podczas deszczu? Takie sytuacje z pewnością podniosą poprzeczkę rutyniarzom, zmuszając do porzucenia pewnych nawyków na rzecz improwizacji.
Co myślicie?? Mnie ogólnie gra się bardzo podoba fajna rozróba jest w tej grze :D