A teraz ZASADZKA!
Tak, tak - Martwe Zło 3 jest jednak oparte na pomyśle który rozpropagował Edgara Allan Poe, wcale na niego nie wpadł.
Ten pomysł mamy też w drugiej części.
Pojedynek z samym sobą, czy z własną złą wersją to to SAMO!
Zły ASH, kontra dobry ASH to pojedynek wpisany tradycję związaną z wrestlingiem - wygrywa ta strona, która bardziej przykuwa naszą uwagę.
Jeśli chcemy gardzić Złym i pomstować na jego nieuczciwość, czyli potrzebujemy obiektu do intensywnego "nie lubienia" - pojawia się Zły Ash.
Jeśli potrzebujemy kogoś do wielbienia - mamy dobrego Asha.
Lucha libre oparte na motywach poetyckich twórczości wizyjnej - bardzo ładne.
Przecież Sam Raimi później robi karierę właśnie w biznesie opartym na promowaniu przygód bohaterów, których poziom popularności jest starannie monitorowany.
Proste i skuteczne połączenie pełnych wdzięku rozwiązań tradycji "
hamrykańskiej". Eleganckie.