Gra kampanii w MB zazwyczaj trwa długo. Z czasem, kiedy sam posiadasz mocarną armię i masz odpowiednio dobrze obstawione zamki i miasta, nie potrzebujesz lordów z liczebną armią ^^
Rzeczywiście tak jest, szkoda tylko że gra proponuje tylko nawalankę do końca. Wcześniej starałem się cisnąć fabułę, a teraz jak już jestem królem wypadałoby wykonać pozostałe zadania które gra proponuje a gdzieś się pominęło, popoprawiać stosunki ze szlachcicami, bo przy rozdzielaniu zamków jednego się uszczęśliwia a pięciu się obraża, polepszyć relację z miastami czy zrobić inne mało istotne questy które gra oferuje zanim ją się skończy, a nie bardzo jest na to czas jak samemu trzeba walczyć na 3 frontach podróżując z jednego końca mapy na drugi, zdobywać i odbijać miasta, zwalczać wrogie armie i ledwie jest czas na regeneracje między jednym starciem a drugim, bez szansy na poboczne zadania, a podwładni lordowie mogą sobie bąki zbijać.
Wobec tego jeszcze dwa pytania:
1. Czy da się w grze przenieść ambasadę, bo pierwszym miastem które zdobyłem i które król mi dał była Wa-wa i tam teraz mam dyplomację, a trochę to daleko jak wojuje się z Zaporożem, Chanatem i Moskwą.
2. Czy sojuszniczym lordom można jakoś oddać swoje miasta wioski w bezpiecznym miejscu?, bo teoretycznie mogę podjechać do każdej miejscowości RP pogadać z jej włodarzem i zmienić pana tychże ziem ale chyba tyko na siebie? (w ten sposób przywłaszczyłem sobie to co miał król Kazimierz) Teoretycznie dla siebie nowych ziem nie potrzebuję, bo jak się ma np. Wa-wę, Kraków,Kijów,Królewiec i wioski to z kasą nie ma co robić. Lordowie chcą nowych ziem i wilkiem patrzą na współbraci które je dostają, a nie potrafią o nie zadbać, ba nawet nie raczą odwiedzić nowej posiadłości, a ja mogę sobie przypisać kolejny zamek dla siebie i obstawić go armią, ale po co mi on jak nikogo takie rozwiązanie nie uszczęśliwia, gdy mam już kilka posiadłości. Król Kazimierz jak mi przydzielił pierwszą wioskę to odbierał ją innemu lordowi z którym miało się za to stosunki 20 w plecy, czyżbym ja jako król nie mógł zmienić właściciela jakiś starych ziem RP na kogokolwiek innego niż siebie?