Zanim przejdę do tematu, chciałbym tylko o coś zaapelować. Pewnie jest to zbędne, bo trzeba naprawdę niesamodzielnie myśleć, żeby uwierzyć w to, co Prusak opowiada, gdy jest w amoku złości, ale wolę to zaznaczyć, szczególnie, że teraz pewnie będzie próbował się mścić. Nie wierzcie w rzeczy, które ten koleś opowiada o mnie, czy o kimkolwiek innym.
Chciałbym mianowicie poruszyć tutaj temat tzw. dram, spin, czy wszelakich awantur. Otóż są pewne granice i za ich przekraczanie powinno się zdecydowanie piętnować. Rozumiem przepychanki klanowe, wjeżdżanie sobie na skilla, czy wyśmiewanie w grze. Często jest to wyolbrzymiane do groteskowych rozmiarów, jednak to dalej gra komputerowa i jak ktoś nie ma ani trochę dystansu do tego, to coś jest nie tak. Nawet i obrażanie się jest w pewnym sensie akceptowalne, zazwyczaj zapomina się o tym szybko. Jednak zupełnie inną sytuacją jest oczernianie kogoś. Wymyslanie fałszywych historii z życia osobistego, rozpowszechnianie ich za plecami tego kogoś na prawo i lewo, rozsyłanie wybiórczych zdjęć, czy ich przeróbek. Generalnie, to podchodzi to już pod pewne paragrafy karne i polecam uważać z takimi zachowaniami, bo może się skończyć nieprzyjemnymi konsekwencjami prawnymi. W internecie NIE jesteście anonimowi.
Przechodząc do samego Prusaka, to też muszę powiedzieć kilka słów, bo ostatnio próbowano postać tego pana wybielać, tłumacząc jego zachowanie jakimiś sinusoidami. Tak, ma swoje wahania humorów i o tym doskonale wiem. Ale nie usprawiedliwia to jego zachowań. Za moimi plecami od jakiegoś czasu rozpowszechnia o mnie zmyślone historie z życia osobistego, które mają mnie ośmieszać i ukazywać w jak najbardziej negatywnym świetle. Do tego zdjęcia (a sam wypłakiwał mi się, gdy Ganczo użył KAWAŁKA jego twarzy do awataru i żądał bana dla niego... to się nazywa hipokryzją) i przeróbki. Oczywiście wyparł się i (co jest komiczne) zażądał dowodów. Otóż nie, nie będę tutaj wklejał żadnych z tych materiałów (bo są zakłamane i mają na celu poniżenie mnie), ale pochodzą z wielu źródeł i to zaufanych. Ktoś jeszcze sugerował, że próbują go wrabiać, ale to też można między bajki włożyć - w tych materiałach było m.in. to, co sam prusak do mnie pisał i nikt poza nami dwoma tego nie miał (tak, ten koleś próbował po mnie cisnąć, a potem chwalił się tym, co napisał, rozsyłając to dalej). A więc od jakiegoś czasu dopuszcza się największych świństw, więc proszę mi już tutaj więcej nie pisać, jak to biedny prusak jest szkalowany.
Chciałbym też tą wiadomością ostrzec wszystkich przed Prusakiem. Bo co roku zbiera wokół siebie jakąś grupę, zazwyczaj (co sam przyznawał wiele razy) złożoną z coraz to innych osób (większość starych nie chce już wracać). Ludzie - wyciągajcie wnioski z błędów waszych poprzedników. I ja doskonale wiem, co mówię, bo mało kto na tej scenie poznał go tak dobrze, jak ja. Nie przyzna tego, ale bardzo dużo mi zawdzięcza. Od lat po mnie jedzie (choć wcześniej myślałem, że ogranicza się do wyśmiewania umiejętności w grze i zwykłego obrażania, ale jak widać, to było za mało), a ja mu ciągle wybaczałem głupie zachowania (tłumacząc sobie tak, jak Kamillo w poście w PP), więc rozumiem, że może być dla was super miły w pewnych momentach. Ale gwarantuję wam- jeśli COKOLWIEK będzie w końcu nie po jego myśli, to staniecie się dla niego najgorszymi szmatami. Wyciągnie na was wszelkie możliwe brudy, jakie ma. A jak mu zabraknie, to będzie naginał rzeczywistość i wymyślał historie (i nie mówię teraz o oczernianiu, o którym pisałem wyżej, tylko o zwykłych sytuacjach z gry, podam przykład nawet:
Przed PP próbowałem pomóc mu ogarnąć skład, żeby mogli sobie pograć (a przy okazji oznaczało to jedną drużynę więcej w turnieju). Akurat miał problem do PE, bo był przekonany, że spiskują po to, aby odebrać mu graczy i był z tego powodu niesamowicie napięty - zaprosiłem go na ts, by o tym porozmawiać (wcześniej pogadałem nawet z blackhawkiem, próbując ustalić, czy czegoś nie ma jednak na rzeczy) i jak się skończyło? - szukając wolnych graczy, zaproponowałem mu w jego mniemaniu kilku zbyt słabych (do ortalionów - wśród nich była i część z was), co tak go zdenerwowało, że zaczął mnie wyzywać i śmiać się z mojego skilla. Bylo to dla mnie tak kuriozalne, że bez słowa po prostu wyszedłem z ts'a, żeby nie tracić czasu i nerwów i aby nie dać się sprowokować. Po wyjściu napisałem mu jeszcze na Steam, że możemy pogadać później, jak się już uspokoi. Minęło kilka tygodni i co dzisiaj Prusak powtarza ludziom (i mi, co pokazuje, że sam wierzy w te historie)? Według jego wersji tak mnie "zniszczył", że uciekłem z płaczem z ts... Do tego setki innych, on naprawdę ma talent do przekręcania faktów i rzeczywistości.
Dzisiaj na szczęście większość osób nie traktuje go już na poważnie i nie wierzy w te bajeczki, które rozpowiada. Ale ta wiadomość jest głównie do tych, którzy się nie przekonali jeszcze, jaki on jest. Skorzystajcie z doświadczenia mojego i innych osób, które miały z nim dużo kontaktu, bo ja sam miałem z nim bardzo dobre relacje i nawet, gdy się zaczęły psuć, zawsze po każdym konflikcie się dogadywałem z nim (a każdy praktycznie przyzna, że miałem do niego zbyt dużo cierpliwości po tym, co odwalał często). Ale to nic nie zmienia, bo i tak za plecami rozpuszcza o mnie fałszywe historie, oczernia itd itp. I nie zrozumcie mnie źle - nie stawiam się tutaj w roli tego dobrego, który nie popełnia błędów. Przede wszystkim wdawałem się z nim w dyskusję znacznie częściej, niż trzeba było, przez co kończyło się tym, że napisałem kilka zdań za dużo. Jestem tego świadomy, jednak każdy popełnia błędy, a ja swoich się nie wypieram i zawsze za nie przepraszałem ostatecznie. Ostrzegam jednak innych - jak szukacie towarzystwa do gry, to znajdziecie dużo lepsze i to bez problemu. Przebywanie z Prusakiem oznacza znoszenie jego humorów i przyjęcie na głowę szamba, które wylewa na każdego, gdy tylko się z kimś nie zgadza. Jest to człowiek zakompleksiony (co widać po jego obsesji na punkcie skilla w grze i statystyk) oraz niestabilny/niedojrzały emocjonalnie (wybuchy złości, brak kontroli nad sobą).