Ostatnio wisienką na torcie jest praktycznie (nie umniejsząć innym) w pojedynkę ciągnięcie Pucharu Polski.
Nie chcę tez umniejszać tytanicznej pracy Lwa, ale jednak nie zostawię też bez komentarza tego o prowadzeniu w pojedynkę przez kogoś. Mimo wszystko to ja tutaj zarywałem godziny nocy, traciłem masę nerwów całymi tygodniami, by pozbierać tyle drużyn, codziennie otrzymując tony spamu, bólów dupy, oskarżeń, sprzeczek i robiąc przez długi czas za cały zespół. Owszem, ostatnio jestem równie nieaktywny, jak reszta i większość rzeczy bieżących robi Lew, ale warto pamiętać, że nie byłoby czego ciągnąć, gdyby ktoś nie spędził wcześniej tygodni (o ile nie miesięcy nawet) harując nad tym niewdzięcznym projektem, by w ogóle doszło to do skutku.
P.S: nie chodzi mi o dopisanie mojej nominacji (i tak mam już 3 :p), tylko nie lubię zostawiać takich informacji, które w moim odczuciu umniejszają całkowity obraz zakulisowy PP.